Willa Brzegi – Klimatyczne i tajemnicze miejsce na kolację pod Warszawą

Willa Brzegi – Klimatyczne i tajemnicze miejsce na kolację pod Warszawą

Każdy z nas miewa gorsze dni, przytłoczony zgiełkiem miasta i jego szybkością, potrzebuje wytchnienia. Co zrobić kiedy nie możesz pozwolić sobie na dłuższy wyjazd? Ciekawym pomysłem może być krótka wycieczka poza miasto. Kilkanaście kilometrów od Warszawy, zaraz za Wawerem wytchnienie może dać Ci restauracja w Willi Brzegi. Klimatyczne miejsce, w którym zjesz cudowne sezonowe dania. Restauracja proponuje również menu w wersji degustacyjnej. Piękna przestrzeń, wspaniały ogród, miła i pomocna obsługa to właśnie Willa Brzegi.

DZIESIĘĆ SPEKTAKLI BALETOWYCH SEZONU 2021/22 NA KTÓRE CZEKAMY

DZIESIĘĆ SPEKTAKLI BALETOWYCH SEZONU 2021/22 NA KTÓRE CZEKAMY

Balet i sztuka tańca to fascynujące pola do twórczej ekspresji. Różnorodność języka wypowiedzi bez słów, emocje, siła, ruch to nieokiełznane moce, które odciskają piętno na szerokiej rzeszy fanów tejże formy kultury. Na naszym blogu będziemy kontynuować podróż przez świat, ale nadal ograniczoną pandemicznymi obostrzeniami jedynie do Europy, w celu poszukiwania frapujących, nowatorskich i odkrywczych światów tanecznych na scenach instytucjonalnych. Oto dziesięć wieczorów, które naszym zdaniem warto zobaczyć podczas sezonu 2021/22 w bliższych i dalszych zakątkach naszego kontynentu. Jedno jest pewne – o nich u nas przeczytacie!

DWADZIEŚCIA PREMIER NA KTÓRE CZEKAMY SEZONU 2021/22

DWADZIEŚCIA PREMIER NA KTÓRE CZEKAMY SEZONU 2021/22

Rozpoczynamy kolejny sezon teatralny. Oby był pełen wydarzeń i ciekawych premier. Najważniejsze abyśmy spotkali się w salach teatralnych, a nie tylko przed monitorami komputerów czy też ekranami telewizorów. Oto subiektywny wybór dwudziestu premier, na które czekamy sezonu 2021/22 i mamy nadzieję, że przeczytacie o nich na naszym blogu „Kulturalny Cham”.

A JEDNAK BYŁ (2)-TEATR NIESTABILNEGO SEZONU 2020/21

A JEDNAK BYŁ (2)-TEATR NIESTABILNEGO SEZONU 2020/21

To blisko setka spektakli niestabilnego sezonu. Może to niezbyt bogaty wynik, ale dający prawo do podsumowań. Oto subiektywny spis ocen i komentarzy. Nie o wszystkich spektaklach przeczytaliście na naszym blogu bowiem nie relacjonowaliśmy życia teatralnego w maju i czerwcu. Niech to krótkie podsumowanie będzie rekompensatą braku kilkunastu recenzji.

PORADNIA SEKSULOGICZNO-DEPRESYJNA Z POLITYKĄ W TLE – Recenzja spektaklu „Serotonina”

PORADNIA SEKSULOGICZNO-DEPRESYJNA Z POLITYKĄ W TLE – Recenzja spektaklu „Serotonina”

Michel Houellebecq dla swoich rówieśników, i trochę młodszych czytelników z różnych kręgów Europy, jest idolem. Pochłaniamy jego książki, identyfikujemy się z bohaterami. Bolączki postaci stają się wyzwaniami nas samych. W 2008 roku w redakcji „Gazety Wyborczej” miało miejsce spotkanie z autorem, na które przybyły tłumy fanów francuskiego pisarza. Jego powieściami zainteresował się również polski teatr. Chyba jako pierwszy Wiktor Rubin wprowadził na scenę Cząstki elementarne w Teatrze Polskim we Wrocławiu, a nie tak dawno Ewelina Marciniak w Wybrzeżu interpretowała Mapę i terytorium. Owe próby przynosiły spory niedosyt. Wersja sceniczna nie osiągała pułapu słowa książki. Fantazja autora przewyższała możliwości teatralnej machiny. Kolejny raz prozę Francuza na scenę spróbował przenieść warszawski Teatr Studio powierzając realizację Pawłowi Miśkiewiczowi. Serotonina okazuje się nieznośnym przykładem przegadanego spektaklu, w którym inscenizacji nie uświadczysz, a słowo nie jest w stanie zrekompensować pełnowartościowego wyniku artystycznego mimo doborowego składu aktorskiego.

SALON PAMIĘCI czyli recenzja spektaklu „Berek” -Teatr Żydowski w Warszawie

SALON PAMIĘCI czyli recenzja spektaklu „Berek” -Teatr Żydowski w Warszawie

Te dziewięćdziesiąt minut to niezwykle udana próba podróży w przeszłość. Początek, gdy grupa aktorów, pobielona, w strojach jak ze spektakli Tadeusza Kantora, z przewodniczką starszego pokolenia (Wanda Siemaszko) zwiedza wystawę, jest inauguracją podróży w dawny czas. Od malarskiego obrazu śmierci Joselewicza przechodzimy płynnie do portretu poety-żołnierza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Jego żydowskie korzenie skrywamy i ukrywamy w naszym publicznym dyskursie, a tym prostym teatralnym gestem widzimy jak losy dwóch wspólnot żyjących, pod jednym wspólnym niebem, splatały się i uzupełniały.