SZLABAN SZCZĘŚCIA, czyli „Granica” – Teatr Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie

SZLABAN SZCZĘŚCIA, czyli „Granica” – Teatr Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie

Mimo zastrzeżeń to ciekawy przykład teatru dokumentalnego w wykonaniu zgranego zespołu aktorskiego. Życzę Katarzynie Szyngierze dalszych poszukiwań dokumentalnych, bo dzięki nim teatr nie pełni tylko formy artystycznej, ale świetnego obrazka rzeczywistości.

POTEM JĄ SKRYŁO MAŁE MIASTECZKO czyli „M.G.” – Teatr Polski Warszawa

POTEM JĄ SKRYŁO MAŁE MIASTECZKO czyli „M.G.” – Teatr Polski Warszawa

Wychodziłem z teatru z mieszanymi wrażeniami. Z jednej strony ciekawe scenki, korespondowanie ze współczesnością, krytyka elit. Lubimy, znamy. Z drugiej strony po co do tego Magda Gessler? Absolutnie jej postać nic nie wniosła do dramatu. Polski nie naprawiła. Przypadkiem w tym miejscu wylądowała, posiedziała i do stolicy wróciła. Polacy nic się nie stało. Dalej jesteśmy w punkcie wyjścia siedząc nad rzeką w fotelu turystycznym, albo w słowiańskim przykucu paląc papierosa pod pizzerią, która jest miejscem szczęścia i spełnienia marzeń dla wielu milionów obywateli.

WSTRZĄŚNIĘTY, NIEWZRUSZONY czyli „Lazarus” – Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu

WSTRZĄŚNIĘTY, NIEWZRUSZONY czyli „Lazarus” – Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu

Ostatnia premiera dolnośląskiej sceny to Lazarus do muzyki Davida Bowie i libretta Enda Walsha. Miało być odkrywczo i zjawiskowo bowiem polskiej produkcji podjął się Jan Klata. I chyba na oczekiwaniach się skończyło. Pierwszym i najprawdopodobniej największym grzechem przedstawienia jest jego przypadkowość. Trudno odnieść inne wrażenie, że treść została sztucznie dopasowana do utworów muzycznych.

PEDAŁ WE WSI – „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” – Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

PEDAŁ WE WSI – „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” – Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

Miłość Stacha i Basi nie jest pierwszoplanowym elementem przedstawienia, choć oś skonstruowana jest wokół ich relacji. Głębia z krakowskiego spektaklu płynie właśnie z korespondowania z dniem dzisiejszym. Ukazaniem wsi jaką jest i jaką być może, a przez to z całym naszym krajem – otwartym i równościowym, nie dyskryminującym za orientację seksualną czy płeć.

A CHRZEŚCIJANIN TAŃCZY, TAŃCZY, TAŃCZY, czyli „Czerwone nosy” – Teatr Nowy w Poznaniu

A CHRZEŚCIJANIN TAŃCZY, TAŃCZY, TAŃCZY, czyli „Czerwone nosy” – Teatr Nowy w Poznaniu

Należę do nielicznych, a może jest więcej teatromanów, którym przyszło widzieć spektakl Czerwone nosy Petera Barnesa w jego pierwszej wersji wystawionej w Polsce. Premiera odbyła się w roku 1993 w Teatrze Nowym w Poznaniu, reżyserował Eugeniusz Korin. W roku 1994 zaproszono przedstawienie na XXIII Warszawskie 

POŻEGNANIE Z PRZESZŁOŚCIĄ czyli „Koniec z Eddym”

POŻEGNANIE Z PRZESZŁOŚCIĄ czyli „Koniec z Eddym”

Aktorzy Teatru Studio stają w pełni na wysokości zadania. Sonia Roszczuk jest niezwykle ciekawa – statyczna i wręcz posągowa, której wnętrze skrywa tajemnicę i ciemne strony przeszłości. Kontrapunktem jest grający gościnnie aktor Teatru Osterwy w Lublinie Daniel Dobosz w roli Eddiego. Figlarny, dziecinny, pełen oczekiwań ale i hamowanych aspiracji. Pozostali artyści tworzą tło dla owej dwójki, która siebie uzupełnia i wzbogaca. To oni mają do zagrania ciekawe role, bowiem otrzymali szansę budowania dramatycznej postaci, a nie przerysowanego i przegiętego obrazka jak pozostali bohaterowie przedstawienia.