Recent Posts

SZANSA NA SUKCES – Teatr Współczesny w Szczecinie – „Być jak Beata”

SZANSA NA SUKCES – Teatr Współczesny w Szczecinie – „Być jak Beata”

Jak co roku warszawski Teatr Imka zaprosił na przegląd Polska w Imce – Niecodzienny Festiwal Teatralny. Zgodnie z założeniami organizatorów, i korespondując z tytułem wydarzenia, przedstawienia winny odnosić się do współczesności i dnia dzisiejszego. I też jest tak z produkcją zaprezentowaną przez Teatr Współczesny w Szczecinie – Być jak Beata.

BYŁEM HAMLETEM. STAŁEM NA BRZEGU I ROZMAWIAŁEM Z MORZEM…

BYŁEM HAMLETEM. STAŁEM NA BRZEGU I ROZMAWIAŁEM Z MORZEM…

Tymi słowami z HamletaMaszyny Heinera Müllera rozpoczyna się spektakl Mai Kleczewskiej w Teatrze Polskim w Poznaniu. To świetna uwertura rozpisana na orkiestrę, słowo i ruch uwodzi widza i wprowadza w świat tajemnicy historii zbrodni i pożądania władzy. Hamlet jako bohater może chce być (albo jest) ostatnim, który pragnie ratować zdegradowany świat, który toczy choroba. Idealista wraz ze swoim niepełnosprawnym przyjacielem Horacjem, który jest odbiciem cierpiącego na stwardnienie zanikowe boczne, sparaliżowanego geniusza astrologii i kosmologii Stephena Hawkinga, dąży do prawdy o rzeczywistych powodach śmierci swojego ojca i prawowitości tronu (władzy). Ta droga skazana jest na porażkę. Manipulacja i siła wygrywają z wiedzą i prawdą.

Kawowa mapa Warszawy – Gdzie pić kawę w Warszawie?

Kawowa mapa Warszawy – Gdzie pić kawę w Warszawie?

Kawa to życie, kawa to energia, kawa to smak. Moim zdaniem kawiarnia to nie tylko kawa, dlatego warto szukać miejsc, które łączy pyszne smaki tego napoju z klimatem i miłą atmosferą. Takich lokali w Warszawie jest pewnie mnóstwo, a każdy z nas ma swoje ulubione. Ja przedstawię Wam subiektywny ranking warszawskich kawiarni.

W Stolicy na każdym rogu czekają na nas kawiarenki, kafejki etc., każda czymś zachęca, każda ma coś w sobie, jednak takich, które łączą wybitną jakość kawy z ciekawym konceptem i klimatem nie ma wiele. Zapraszam na mapę kawową Warszawy. Moim zdaniem każdy szanujący się „kawosz” powinien, w każdym z tych adresów wypić choć jedno espresso!

1. Ministerstwo Kawy

Zaczynamy od miejsca kultowego, Ministerstwo to adres znany i lubiany. Kawiarnia mieści się w kamiennicy przy Placu Zbawiciela, jest dość mała i czasem ze smutkiem musisz pogodzić się z brakiem dostępnych miejsc. Jest jednak alternatywa – możesz pozwolić sobie na szybkie espresso przy barze. W Ministerstwie Kawy napijecie się zarówno klasyków, jak i kawy przygotowanej w sposób alternatywny. Po pierwszej wizycie nieświadomie będziecie chcieli więcej. Przypadkowo pojawicie się tam po raz kolejny. To miejsce z fantastycznym, przyjaznym klimatem, gdzie można odprężyć się przy filiżance kawy, jak i popracować z dala od biurowej atmosfery.

  • Adres – Marszałkowska 27/35

2. Fawory 

Czas przenieść się poza centrum! Zapraszam na Żoliborz, a może na Fawory? Podobno właśnie taką nazwę historycznie nosiła dzielnica nazwana dziś Żoliborzem. Kawiarnia Fawory to urokliwe i ciekawe miejsce, gdzie czeka na nas mnóstwo niespodzianek. Super kawą to nie jedyne co do zaoferowania mają nam Żoliborscy wojownicy o morze. Zjecie tu lunch, wypijecie rzemieślnicze piwko, ale przede wszystkim wczujcie się w klimat Żoliborza. Zamówcie swoją ulubioną kawę i obserwujące świat za oknem, to wystarczy.

  • Adres – ul. Mickiewicza 21

3. Kawiarnia Kafka

To miejsce trochę nie pasuje do zestawienia, jednak bardzo je lubię. Atmosfera jest tam bardzo luźna, miejsce przytulne i niezbyt eleganckie. Idealnie by zrelaksować się z książką w ręku i dużą kawą na stoliku. Kafka to świetne miejsce latem – rozkładasz leżak, zakładasz słuchawki i odprężasz się kilka chwil od Kampusu Centralnego UW.

  • Adres – Oboźna 3

4. Coffedesk

To kawiarnia genialna. Chcecie popracować z dala od biura? CoffeeDesk! Chcecie spotkać się ze starymi znajomymi na długą rozmowy? Wilcza 20! Chcecie odprężyć się przy książce i pysznej kawie? Hmm, to właśnie tam! CoffeDesk to nie tylko kawa, to przesympatyczna atmosfera, przytulny klimat i pyszne przekąski – w karcie spotkamy tary, kanapki etc.. Dodatkowym atutem tego wspaniałego miejsca jest możliwość kawowych zakupów – w kawiarni możecie kupić sprzęt do parzenia kawy, akcesoria oraz oczywiście pyszne ziarna. Najlepsze jest to, że o wszystko możecie zapytać baristów, którzy o kawie wiedzą wszystko i jeszcze trochę. 

  • Adres – Wilcza 42

5. Relaks Cafe

Byliśmy w centrum, na Żoliborzu i Powiślu. Czas na Mokotów! Na ulicy Puławskiej znajdziemy miejsce prawdziwe, przestrzenne i nietuzinkowe. Relaks to gwarancja pysznej kawy – zarówno tej klasycznej, jak i przygotowanej w sposób alternatywny. Piłem tam chyba najlepsze cold brew mojego życia! Na Mokotowie znajdziecie nie tylko kawę, odkryjecie również efektowne wnętrze. Na ścianach Relaksu wiszą fantastyczne plakaty z afiszów, prawdziwe perełki –wartościowe jest to, że plakaty co jakiś czas się zmieniają, więc przy kolejnej wizycie możecie poczuć się jak w zupełnie innej przestrzeni.

  • Adres – Puławska 48

6. Relax Cafe Bar

W samym centrum Warszawy, na ulicy Złotej mieści się jedna z pierwszych „prawdziwych” kawiarni, które poznałem. Relax to miejsce kameralne i przepiękne. Wizyta w tej kawiarni to trochę jak odwiedziny u znajomego – czujesz się swobodnie i miło, a przemili ludzie chcą podać Ci pyszną kawę. Na złotej poza kawą zjecie pyszne ciastka, a dla spragnionych nieco innych smaków lokal przegotował szeroki wybór rzemieślniczych piw.

  • Adres – Złota 8A

7. Secret Life Cafe

Nieopodal Teatru Komedia, swój kącik ma podobno ulubiona kawiarnia mieszkańców Żoliborza. Secret Life to świetne zwieńczenie klimatycznego spaceru po urokliwych uliczkach tej dzielnicy. Sama kawiarnia może już nie tak urokliwa, jednak pyszna kawa i całkiem smaczne weekendowe śniadania sprawią, że nie pożałujecie wizyty w tym miejscu.Mięsożercom radzę zjeść coś wcześniej i wstąpić jedynie na kawę. W menu jedzeniowym znajdziemy wyłącznie potrawy wegańskie oraz wegetariańskie. 

  • Adres – Słowackiego 15/19 

8. Forum Cafe

Na koniec zostawiłem moją kawiarnianą miłość. Forum to obecnie mój numer 1 jeśli chodzi o kawę w Warszawie. Za co pokochałem to miejsce? Po pierwsze – za pyszną, mocną i aromatyczną kawę! Po drugie – za ludzi tworzących to miejsce, każde pytanie to megamerytoryczna i sympatyczna odpowiedź. Po trzecie za klimat miejsca, spokój i poczucie bezpieczeństwa. Musicie tam wpaść! Ja bywam często, do zobaczenia! Więcej o Forum Cafe znajdziecie w moim wpisie tutaj.

  • Adres – Elektoralna 11

Podsumowanie

Przedstawiałem Wam osiem moim zdaniem najciekawszych/najlepszych kawiarni w Warszawie. Oczywiście każdy ma swoich faworytów, a ja nie wymieniłem pewnie mnóstwa miejsc, które serwują wspaniałą „mała czarną”. Jeśli czujecie, że pominąłem naprawdę ważny adres dajcie znać, może po prostu nie znam tego miejsca. Mam nadzieję, że skorzystacie z moich propozycji. Niech żyje kawa i dobrzy ludzie!!!

ROZMOWY W LESIE

ROZMOWY W LESIE

Spodziewałem się nowego otwarcia w Teatrze Polskim we Wrocławiu. A co wyszło? Niewiele. Duże zapowiedzi i nikłe efekty. Owym przełomem miał być spektakl Leśni. Apokryf autorstwa Agnieszki Wolny-Hamkało na podstawie partyzanckich opowiadań Tadeusza Różewicza. Nadzieja na odkrycie nowych pokładów i demaskacji życia w lesie w latach wojny, zestawione z demagogiczną i przerysowaną by nie powiedzieć wyolbrzymioną, współczesną opowieścią dotyczącą żołnierzy wyklętych, miała szansę powodzenia.

NASZE POLSKIE WESELE – Recenzja spektaklu „Wstyd” – Teatr Współczesny – Warszawa

NASZE POLSKIE WESELE – Recenzja spektaklu „Wstyd” – Teatr Współczesny – Warszawa

Gdy Stanisław Wyspiański pisał swoje Wesele w roku 1901 do analizy stanu ówczesnego potrzebował kilkudziesięciu postaci dramatu, dziś aby pokazać naszą współczesność Marek Modzelewski wykorzystał zaledwie czwórkę aktorów. Porównania nie są przypadkowe oba teksty odnoszą się bowiem do samej uroczystości ślubnej, ale różnica blisko stu dwudziestu lat całkowicie odróżnia poruszaną problematykę. Nie ma dziś narodowej sprawy, mitu i walki wyzwoleńczej. To miejsce wyparły problemy codzienności: kasa i moralność, jaka moralność po prostu Wstyd – tak jak tytuł najnowszej premiery Teatru Współczesnego w Warszawie.

OBSESJA – Dama Pikowa do muzyki Piotra Czajkowskiego w autorskiej choreografii Liama Scarletta

OBSESJA – Dama Pikowa do muzyki Piotra Czajkowskiego w autorskiej choreografii Liama Scarletta

Duński Balet Królewski w Kopenhadze rozpoczął sezon od wznowienia spektaklu, którego premiera miała miejsce w kwietniu 2018. Po pierwszej prezentacji duńska prasa entuzjastycznie przyjęła realizację. Mowa o Damie Pikowej do muzyki Piotra Czajkowskiego w autorskiej choreografii Liama Scarletta. Brytyjski tancerz i choreograf znany jest polskiej publiczności z układu do I koncertu fortepianowego przygotowanego w ramach wieczoru Nasz Chopin z Polskim Baletem Narodowym. W Warszawie Scarlett pokazał twarz delikatną, nostalgiczną i sentymentalną pisaną romantycznymi frazami utworu naszego kompozytora.

Dama Pikowa w Kopenhadze

W kopenhaskiej inscenizacji widać inną rękę twórcy – sprawnego dramaturga piszącego autonomiczną do opery opowieść o uczuciu, obsesji i pożądaniu, ale nie tylko miłości, ale i życia oraz pieniądza. To również, a raczej przede wszystkim, mistrzowski popis układu neoklasycznego. Szacunek i ukłon dla przeszłości pisany współczesnością. Piękny wieczór w stolicy Danii oczarował, porwał i zachwycił. Jest bowiem w tym spektaklu niesamowita siła i potęga tańca, który działa jak opium na widza – odurza i zniewala.

Nietypowa opowieść

Liam Scarlett, jak wspomniano, zmienia opowieść operową i znaną z dramatu Aleksandra Puszkina. Hrabina (w tej partii zjawiskowa Kizzy Matiakis) to dojrzała kobieta, w latach młodzieńczych hazardzistka, która we Francji, od hrabiego St. Germain, poznała tajemnicę trzech zawsze wygrywających kart. Obecnie bogata i szczęśliwa wiedzie żywot w Petersburgu w towarzystwie pasierbicy Lizy. Kocha się w niej wnuk Hrabiny – Tomski, który jednocześnie jest oficerem carskiej armii. W koszarach poznajemy jego najbliższych przyjaciół: dowódcę Narumowa i Hermana. Ten ostatni to początkowo marzyciel, żyjący w swoim świecie książek i niedostępności. Za sprawą gier i zabaw towarzyszy zaczyna oczarowywać go i wciągać talia kart, która zniewala i uzależnia.

Opowieść o Hrabinie, znającej tajemnicę i potęgę trzech zwycięskich kart, zaczyna zmieniać bohatera. Rządza wygranej, obsesja i pożądanie dominacji nad zielonym stołem staje się obsesją oficera. Uwodzi Lizę, aby tylko dostać się jak najbliżej tajemnicy, zaczyna oczarowywać w swoistych, demonicznych czarnych barwach Hrabinę, uwodzić jak szatan starający się zdobyć duszę. Hrabina umiera, a podczas uroczystości pogrzebowej, jak w malignie i sennej marze jej duch wyznaje Hermanowi tajemnicę trzech kart. Zwycięstwo jest bliskie, szał pożądania całego świata zbliża się, ale za ostatnią rozgrywką kryje się tragedia i upadek Hermana. Z chwilowego szczytu i już prawie wygranej z Czekalińskim, zostaje nicość i przegrana. Nic nie pozostaje tylko zamknięta, klaustrofobiczna przestrzeń izolatki, z cieniem i blaskiem starej Hrabiny. To fantastyczna opowieść pisana wielkimi emocjami i uczuciem.

Gra aktorska

W postaci Hermana, wykonywanej przez Alexandra Bozinoffa kryje się coś więcej niż tylko chęć posiadania dobra materialnego, to raczej pełnia obecności i bycia za wszelką cenę w świecie bez usprawiedliwień i przebaczenia, w którym nie mam miejsca dla nieudaczników i autsajderów. Bozinoff buduje rolę totalną, silną i potężną, która jest w stanie przeciwstawić się demonicznej Hrabinie, która pod tiulem pięknych sukien, będących pancerzem niedostępnej kobiety, kryje kobietę czekającą może na ostatnie uczucie, a pod maską niedostępności rozumie przemijający czas. Ten balet to starcie niesamowitych osobowości scenicznych i tanecznych. Świetna dramaturgia i poprowadzenie ról daje zjawiskowy efekt artystyczny. Zestawienie starości – doświadczenia i mijającego życia z młodością – nadzieją i ryzykiem ukazuje jak cenne jest to co posiadamy i dlaczego warto kochać i żyć, a nie tylko posiadać i trwać w blichtrze samozadowolenia. Te dwie role to obsesja egoistów pragnących życia do utraty tchu, ale również i tańca będącego niesamowitym spełnieniem artystycznych możliwości.

Podsumowanie

Liam Scarlett zbudował widowisko totalne, w którym układ choreograficzny, muzyka, scenografia, zjawiskowe i symboliczne kostiumy budują wspaniałą opowieść o namiętności i obsesji.  

Dama Pikowa, muzyka: Piotr Czajkowski, choreografia: Liam Scarlett, Den Kongelige Ballet, Kopenhaga, premiera: kwiecień 2018, pokaz: wrzesień 2019.