CZY CZŁOWIEK TO CZŁOWIEK? – „THE EMPLOYEES” – STUDIO TEATRGALERIA W WARSZAWIE

CZY CZŁOWIEK TO CZŁOWIEK? – „THE EMPLOYEES” – STUDIO TEATRGALERIA W WARSZAWIE

Pytanie, będące tytułem recenzji towarzyszyło mi w drodze powrotnej ze spektaklu w warszawskim Studio teatrgaleria. The Employees w reżyserii Łukasza Twarkowskiego poruszają kilka najciekawszych problemów obecnych w publicznym dyskursie. Opuszczając przestrzeń teatru, zastanawiałem się czy jesteśmy tymi samymi jednostkami ludzkimi, którymi byliśmy kilka lat temu? Przecież świat mediów społecznościowych zmienił nas całkowicie, wydestylował relacje interpersonalne na rzecz budowania pozycji w sztucznym, wykreowanym świecie wspólnot i niewiadomych kontaktów. To już może być temat udanego spektaklu. Jednak stołeczna scena idzie dalej, proponuje swoistą utopię, a może i coś realnego w nadchodzącym świecie.

GRZYBOBRANIE – „KTO PUKA?” – TEATR ZAGŁĘBIA W SOSNOWCU

GRZYBOBRANIE – „KTO PUKA?” – TEATR ZAGŁĘBIA W SOSNOWCU

Dlaczego chodzimy do teatru? Wielokrotnie zadaję to pytanie moim znajomym. I prawie zawsze pada ta sama odpowiedź – po rozrywkę. To między innymi dlatego repertuar komediowy cieszy się niesłabnącym powiedzeniem, a sztuka lżejsza jest szeroko oblegana przez widzów teatralnych. Istnieją miejsca dedykowane tylko utworom lekkim, łatwym i przyjemnym. Takimi są warszawskie teatry: Kwadrat i Komedia. Szczególnie ważny jest ów pierwszy, gdyż jak prześledzi się jego historię, sięgającą dyrekcji Edwarda Dziewońskiego, to nie tylko błyszczały aktorskie gwiazdy na scenie przy Czackiego, ale także szef wprowadzał utwory nowatorskie dla polskiego rynku teatralnego.

SEN DYREKTORA – „ DZIADY CZĘŚĆ I, II, IV” – TEATR IM. STEFANA JARACZA W ŁODZI

SEN DYREKTORA – „ DZIADY CZĘŚĆ I, II, IV” – TEATR IM. STEFANA JARACZA W ŁODZI

Każdorazowe wystawienie tegoż utworu winno być w szeroko komentowane, analizowane i dyskutowanie. Tym razem cisza. Mowa o Dziadach Adama Mickiewicza, wystawionych w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi. Reżyserował Adam Sroka, który kolejny raz, między innymi po Tarnowie i Opolu, sięgnął po arcydramat. Co prawda na razie to zmierzenie się z częścią I, II i IV, ale zapowiedzi mówią o kolejnym sezonie i części III. I tu pojawiają się pewne analogie, skojarzenia i spostrzeżenia. Ostatnie lata to legendarne już wystawienia: Rychcika, Kleczewskiej czy ikoniczne, bez skreśleń, Michała Zadary.

KONFORMIŚCI I REALIŚCI – „ŻYCIE TOWARZYSKIE I UCZUCIOWE” – TEATR OCHOTY W WARSZAWIE 

KONFORMIŚCI I REALIŚCI – „ŻYCIE TOWARZYSKIE I UCZUCIOWE” – TEATR OCHOTY W WARSZAWIE 

Powróciły wspomnienia. To miejsce pamiętam z lat dzieciństwa, gdy funkcjonował tutaj ośrodek kultury teatralnej, a ognisko prowadziła Halina Machulska. Może był to krótki epizod życia, ale zawsze pierwsze szlify, w świecie sztuki, pozostały do dnia dzisiejszego. Pamiętam jedną sytuację. Zapukałem jako kilkulatek do jednego pokoju a tam, w środku zamyślony – Kwinto z Vabank! Spojrzał na mnie uprzejmym wzrokiem, z drobnym uśmiechem na ustach. Wyszedłem zawstydzony. Ale w pamięci scena utkwiła.

NA XANAKSIE – „MÓJ ROK RELAKSU I ODPOCZYNKU” – TEATR DRAMATYCZNY M.ST. WARSZAWY

NA XANAKSIE – „MÓJ ROK RELAKSU I ODPOCZYNKU” – TEATR DRAMATYCZNY M.ST. WARSZAWY

Ta recenzja miała mieć inny tytuł. Ale jakiś czas temu, poświęcając wiersze dla londyńskiego Rambert, miała ona takowy nagłówek – Lustra. Odbicie rzeczywistości, nas samych, tego kim jesteśmy, ale także pewne miejsce w Śródmieściu Warszawy. Kultowe i unikatowe, tam mieszał się, może nadal ma to miejsce, dzień z nocą, świt ze zmierzchem. Stare dzieje. Te wspomnienia powróciły podczas niezwykle udanego spektaklu w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Mój rok relaksu i odpoczynku, na podstawie książki amerykańskiej autorki Otessy Moshfegh, to przewrotna opowieść o pewnym pokoleniu, które przygląda się samemu sobie.

TRZY RAZY ZET: ZŁO-ZBRODNIA-ZDRADA – „OPERA ZA TRZY GROSZE” – NARODOWY STARY TEATR IM. HELENY MODRZEJEWSKIEJ W KRAKOWIE

TRZY RAZY ZET: ZŁO-ZBRODNIA-ZDRADA – „OPERA ZA TRZY GROSZE” – NARODOWY STARY TEATR IM. HELENY MODRZEJEWSKIEJ W KRAKOWIE

Berliner Ensemble to historyczny dom teatralny w stolicy Niemiec Bertolta Brechta. Każdorazowo, odwiedzając to miasto na jego deskach, można zobaczyć prace mistrza teatru epickiego, wadzące się z otaczającym światem, jednostką, jej miejscem w społeczeństwie, a także posiadające wymiar politycznej opowieści. Kultowym dramatem, a właściwie śpiewogrą, ze zjawiskową muzyką Kurta Weilla jest Opera za trzy grosze. Kilka lat temu, w tym miejscu, swoją inscenizację przygotował Robert Wilson. Amerykański wizjoner teatru umieścił akcję w przestrzeni ekspresjonizmu. Wydłużone ciała, pomalowane twarze, jednorodna kolorystyka, z abstrakcyjnym tłem, budowały widowisko plastycznie zniewalające, ale w treści mało interesujące.

NIEDZISIEJSI – „TANGO” – TEATR POLSKI IM. ARNOLDA SZYFMANA W WARSZAWIE

NIEDZISIEJSI – „TANGO” – TEATR POLSKI IM. ARNOLDA SZYFMANA W WARSZAWIE

Klasyka polska, na naszych scenach, to istotny element repertuaru. Z biegiem lat wachlarz autorów zaliczonych do owego grona nieustannie się poszerza. Niegdysiejszy wzór dramatu współczesnego – Sławomir Mrożek – już zmienił kategorię i należy do panteonu zasłużonych dramatopisarzy. Istotnym jest, że jego utwory, które korespondowały z rzeczywistością drugiej połowy dwudziestego wieku, nadal pozostają żywe i atrakcyjne. Można je, tak jak całą klasykę, wystawiać na różne sposoby. Zarówno w formie pełnej tradycyjnego sztafażu i układzie, a także przepisane i uwspółcześnione wedle wizji inscenizatora. Ale zawsze nadrzędnym winno być, aby dzieła stanowiły istotną refleksję intelektualną dla widza, a także ukazywały zarówno świat przeszły, a najlepiej odpowiadały na pytania naszej rzeczywistości.

A STATEK PŁYNIE – „Z RĘKĄ NA GARDLE. PIOSENKI Z REPERTUARU EWY DEMARCZYK” – TEATR WSPÓŁCZESNY W WARSZAWIE

A STATEK PŁYNIE – „Z RĘKĄ NA GARDLE. PIOSENKI Z REPERTUARU EWY DEMARCZYK” – TEATR WSPÓŁCZESNY W WARSZAWIE

Każda dziedzina życia artystycznego posiada swoje ikoniczne postaci. Bohaterów i bohaterki, którzy wycofali się dawno z życia publicznego lub odeszli do krainy ciemności, ale są w naszych sercach, umysłach, wspomnieniach. Co najważniejsze pozostała z nami ich twórczość. Niebagatelna, wyłamująca się konwenansom i powierzchowności. W świecie poezji śpiewanej, piosenki, a dziś powiedzielibyśmy piosenki aktorskiej, takową wielką damą pozostanie Ewa Demarczyk. Ikoniczna postać Piwnicy pod Baranami, „Czarny Anioł” muzyki wywiedziony ze słów pieśni autorstwa Wiesława Dymnego, charyzmatyczna i niepowtarzalna. Jej głęboki głos, choć znany tylko z nagrań, bowiem koncerty pamiętają nieliczni, pobrzmiewa w uszach frazą emocji, wzruszenia i nostalgii.