POTEM JĄ SKRYŁO MAŁE MIASTECZKO czyli „M.G.” – Teatr Polski Warszawa
Wychodziłem z teatru z mieszanymi wrażeniami. Z jednej strony ciekawe scenki, korespondowanie ze współczesnością, krytyka elit. Lubimy, znamy. Z drugiej strony po co do tego Magda Gessler? Absolutnie jej postać nic nie wniosła do dramatu. Polski nie naprawiła. Przypadkiem w tym miejscu wylądowała, posiedziała i do stolicy wróciła. Polacy nic się nie stało. Dalej jesteśmy w punkcie wyjścia siedząc nad rzeką w fotelu turystycznym, albo w słowiańskim przykucu paląc papierosa pod pizzerią, która jest miejscem szczęścia i spełnienia marzeń dla wielu milionów obywateli.







