OGRANICZAĆ, CENZUROWAĆ, ZAKAZYWAĆ czyli „Oni” – Teatr Polski im. w Warszawie

OGRANICZAĆ, CENZUROWAĆ, ZAKAZYWAĆ czyli „Oni” – Teatr Polski im. w Warszawie

W Teatrze Polskim w Warszawie Piotr Ratajczak we współpracy z dramaturżką Joanną Kowalską przygotował premierę Onych. I owa inscenizacja perfekcyjnie koresponduje z naszą rzeczywistością. Wbrew powierzchownej opowieści, która dotyczy rewolucji mechanizacji reprezentowanej przez nowy tajny rząd dążący do unicestwienia wszystkiego co człowiecze i ludzkie, to podskórnie jest to historia o naszym dniu dzisiejszym. Kalikst Bałandaszek, utracjusz i artysta, posiadacz zacnej kolekcji malarskiej oraz jego partnerka Spika Tremendosa, aktorka i zaangażowana artystka, zostają poddani inwigilacji nowej, choć jeszcze ukrytej władzy.

PRZEZ RAJ, CZYŚCIEC I PIEKŁO NA OBROTOWEJ SCENIE czyli „Boska komedia” Teatr Powszechny  w Warszawie

PRZEZ RAJ, CZYŚCIEC I PIEKŁO NA OBROTOWEJ SCENIE czyli „Boska komedia” Teatr Powszechny w Warszawie

W warstwie literackiej to przedstawienie, które trudno sklasyfikować, bowiem tekst jest poszarpany, nielogiczny, nijaki. Pierwszy monolog Sandry Korzeniak można zamknąć w stwierdzeniu: kilka słów o człowieku i jego kupie. Jest to przerażająca, nudna i nijaka sekwencja. Podobnie wypadają wykrzyczane przez Bartusia 419 teksty odwołujące się do rzeczywistości społecznej. To szczyty grafomanii, które łączy jedno: bełkot. Jako dramaturga Garbaczewski zaprosił do realizacji spektaklu rapera Kozę, tylko pytanie jaki był tego cel? Trudno doszukać się sensu i zrozumienia, bo nawet dopisane frazy są mdłe i puste, które wzbudzają śmiech i politowanie.

SAM NA WIELKIEJ SCENIE czyli „Ja jestem Hamlet” Teatr Nowy Poznań

SAM NA WIELKIEJ SCENIE czyli „Ja jestem Hamlet” Teatr Nowy Poznań

„Sam już na wielkiej, pustej scenie”. Tak jak Wyzwolenie wpisane jest w tkankę teatru, analogicznie Agata Duda-Gracz w poznańskim Ja jestem Hamlet osadza dramat w środowisku sceny, miejsca szczególnej wspólnoty. Na myśl, jej koncepcja, przywodzi również film Aktorzy prowincjonalni Agnieszki Holland, a także serial Artyści Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego. Wszystkie przytoczone porównania wskazują na pole akcji – teatr współczesny, dziś. Dla widzów miejsce magiczne, a aktorów i twórców codzienność: praca i ciężki znój. Agata Duda-Gracz kpi, opisuje, analizuje owe miejsce, pokazuje jego wnętrze. Współczesna scena staje się w jej interpretacji wydmuszką, polem dla hochsztaplerów i artystycznych oszustów.

IKONY TEATRU I CODZIENNOŚCI czyli „Ach, jak godnie żyli” – Teatr Powszechny Warszawa

IKONY TEATRU I CODZIENNOŚCI czyli „Ach, jak godnie żyli” – Teatr Powszechny Warszawa

Niekwestionowanym autorytetem dla pokoleń uczestniczących w życiu teatru studenckiego był poznański Teatr Ósmego Dnia. I właśnie tejże formacji poświęcona jest najnowsza premiera Teatru Powszechnego w Warszawie w reżyserii Marcina Libera. I jest jeszcze jedna analogia. Z offu podczas prologu spektaklu padają znamienne słowa: „Nazywam się Marcin L. jestem dzieckiem Teatru Ósmego Dnia”. Pisząc pod kryptonimem mogę orzec identycznie o sobie: duchowo czuję się dzieckiem tejże grupy teatralnej.

KOBIETY NA FITNESSIE czyli  „Diabły” w Teatrze Powszechnym

KOBIETY NA FITNESSIE czyli „Diabły” w Teatrze Powszechnym

? Tani, jak artystyczny warsztat szkolny, kabaret w kilku scenkach o doli i znoju kobiet w naszym kraju. Wchodząc do teatru już jesteśmy bombardowani cytatem z Tomasza z Akwinu: „Kobiety są błędem natury… z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczą o cielesnym i duchowym upośledzeniu…”. Tylko jakby ktoś zapomniał, że akwinita żył w XIII wieku, a nie wczoraj i poglądy średniowieczne absolutnie nie współgrają z dzisiejszą rzeczywistością. I tak toczy się ten spektakl na siódemkę aktorów.

MISTERIUM WIARY czyli „Ofiara Wilgefortis” -Teatr Wierszalin w Supraślu

MISTERIUM WIARY czyli „Ofiara Wilgefortis” -Teatr Wierszalin w Supraślu

Kilkanaście lat temu o tym spektaklu mówiła cała Polska, ta zarówno teatralna jak i okołoteatralna. Stał się jednym z wielu przykładów prób ograniczania, przez polityków, wolności wypowiedzi artystycznej. Ówczesny senator Ligii Polskich Rodzin Jan Szafraniec oskarżył przedstawienie, a głównie autorów, o obrazę uczuć religijnych. Dołączyli do owego chóru nienawiści, wobec swobody twórczej, działacze lokalni – radni sejmiku wojewódzkiego. Cała akcja, wymierzona w jedną z najbardziej oryginalnych scen w naszym kraju, miała swoje konsekwencje. Wydłużyła ona proces usamorządowienia placówki i w konsekwencji stałego wsparcia działalności artystycznej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

NIEZROZUMIAŁA MULTIPLIKACJA czyli „Tramwaj zwany pożądaniem” – Teatr im. J. Osterwy w Lublinie

NIEZROZUMIAŁA MULTIPLIKACJA czyli „Tramwaj zwany pożądaniem” – Teatr im. J. Osterwy w Lublinie

Dramaty Tennessee Williamsa w ostatnich latach, na polskich scenach, goszczą sporadycznie. Kilka lat temu przeżywały swój powrót za sprawą tłumaczeń Jacka Poniedziałka, gdy w jego reżyserii do Opola trafiła Szklana menażeria. Również w pamięci teatromanów pozostał Tramwaj na podstawie Tramwaju zwanego pożądaniem w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego z Isabelle Huppert i Andrzejem Chyrą z paryskiego Odeonu. Osobiście cenię sobie przedstawienie sprzed kilkunastu bodajże lat, gdy na deskach warszawskiego Teatru Dramatycznego występował berliński Volksbuhne z luźną adaptacją Tramwaju… autorstwa Franka Castorfa, zatytułowany Endstation Amerika.

POŚPIEWAJMY, POGADAJMY czyli „Przodownicy miłości. Rewia związkowo-robotnicza” – Teatr Zagłębia w Sosnowcu

POŚPIEWAJMY, POGADAJMY czyli „Przodownicy miłości. Rewia związkowo-robotnicza” – Teatr Zagłębia w Sosnowcu

Jest karnawał, jest zabawa. Chyba taki cel przyświecał dyrekcji teatru w Sosnowcu do przygotowania ostatniej premiery. I mimo zastrzeżeń, głównie do warstwy dramaturgicznej, jest to założenie słuszne. Spektakl posiada dobre tempo, jest dowcipny, melodie wpadają w ucho, a układy taneczne przyjemne dla oka. Czegóż trzeba więcej? Chyba nic, jeżeli przychodzi się do teatru po dziewięćdziesiąt minut niezobowiązującej rozrywki. Osobiście tego potrzebowałem i się nie zawiodłem.