DOM – „KIN” – GECKO
Istnieją artyści, którzy wyłamują się utartym schematom i zaszeregowaniu w jednej dziedzinie sztuki. I może to jest jej kwintesencja, gdy tworzy się zjawisko twórcze posiadające kalejdoskop użytych środków, które różnymi zmysłami trafiają do odbiorców. Zastanawiam się wielokrotnie jak musiał wyglądać teatr Wsiewołoda Meyerholda. Możemy posiłkować się zdjęciami, opisami, ale zapisów filmowych praktycznie brak. Nie przez przypadek przywołuję jego osobę, bowiem jako twórca biomechaniki wykorzystanej w sztuce scenicznej ukazywał naturę znaczenia fizyczności, a nie tylko psychologicznego przeżywania.







