SAMOTNIK O POLSCE Z KAPUSTY – „WYZWOLENIE” – TEATR WIERSZALIN W SUPRAŚLU

SAMOTNIK O POLSCE Z KAPUSTY – „WYZWOLENIE” – TEATR WIERSZALIN W SUPRAŚLU

Uwielbiam to miejsce. Za każdym razem, gdy tu jestem, odkrywam je na nowo. Specyficzny zapach unoszący się nad miasteczkiem, zalew, monastyr, kościoły i ulice. Leniwie płynąca atmosfera letniska i siedliska jakby zatrzymanego w czasie gdzieś pomiędzy puszczą a cywilizacją. W tej odmiennej krainie od kilkudziesięciu lat, jak ten czas płynie, funkcjonuje Teatr „Wierszalin”. Kiedyś intrygowała mnie nazwa, a peregrynacje do Krynek, Starej Grzybowszczyzny i osady Wierszalin, w której nadal jest dom twórcy wspólnoty z dwudziestolecia międzywojennego – Eliasza Klimowicza, stały się corocznym rytuałem. Drewniana chata, z roku na rok pokryta cierniem czasu, kryjąca niesamowitą tajemnicę przeszłości, zastanawia i inspiruje. I właśnie owa symbioza nazwy Wierszalin – tej dawnej, tajemnej, pokrytej religijnym fanatyzmem i magią wspólnotowości z dzisiejszym teatralnym laboratorium Piotra Tomaszuka daje niesamowitą ideę myślenia o miejscu – nie tylko o Supraślu, ale w ogóle o Podlasiu.

DWADZIEŚCIA I PIĘĆ PREMIER SEZONU 2023/24, NA KTÓRE CZEKAMY

DWADZIEŚCIA I PIĘĆ PREMIER SEZONU 2023/24, NA KTÓRE CZEKAMY

Nastał wrzesień. Teatry, nawet odmiennie niż dotychczas, chętnie informują o swoich planach repertuarowych na kolejne miesiące. Zapowiedzi są interesujące, nie o wszystkich napiszemy bowiem nieznane są tytuły, co tyczy na przykład nowego spektaklu Krzysztofa Warlikowskiego w Nowym Teatrze, gdzie premiera planowana jest w kwietniu 2024 roku. Również nie będzie o premierach w niektórych teatrach, np. Żydowskim w Warszawie, bowiem nie otrzymaliśmy informacji o planach repertuarowych. To oczywiście subiektywny wybór, który zawsze pozostanie trudny, gdyż na mojej liście znalazło się więcej spektakli niż tylko owe zaprezentowane. Czekamy na wzruszenia, obyczajowe wzloty, tragedie, romantyczne tchnienia i wiele scenicznych objawień.

LEKCJA MUZYKI W KLASIE PIĄTEJ – „FAUSTUS” – TEATR POLSKI W POZNANIU

LEKCJA MUZYKI W KLASIE PIĄTEJ – „FAUSTUS” – TEATR POLSKI W POZNANIU

Nie znosiłem lekcji muzyki w szkole podstawowej. Niczego się nie dowiedziałem o historii tejże dziedziny życia społecznego, ale nieustannie nauczycielka maltretowała nas ćwiczeniem gry na flecie. Bezsens kompletny. Czasem dochodził trójkąt, bo na inne instrumenty nie było pieniędzy. To samo tyczyło plastyki, gdy każdy musiał obowiązkowo tworzyć pejzaże, a wiedzy nikt nie miał choćby o artystach niderlandzkich. Mam nadzieję, że te czasy minęły, ktoś poszedł po rozum do głowy, że czasem lepiej ukazać wiedzę, a nie tylko kształtować umiejętności. Bo raczej codziennie Beethoven i Picasso się nie rodzą. Ta dygresja łączy się z ostatnią premierą sceny poznańskiej. Uwielbiam architekturę Teatru Polskiego.

NIEZAPOMNIENIE – „KSIĘGA RAJU” – TEATR ŻYDOWSKI IM. ESTERY RACHEL I IDY KAMIŃSKICH W WARSZAWIE

NIEZAPOMNIENIE – „KSIĘGA RAJU” – TEATR ŻYDOWSKI IM. ESTERY RACHEL I IDY KAMIŃSKICH W WARSZAWIE

Chyba każdego dnia mijam warszawski plac Grzybowski. Miejsce szczególne w historii stolicy. Tu przez lata początek miał pochód pierwszomajowy. Jedna z ulic, która graniczy z miejscem to Próżna – szczycąca się przedwojenną, oryginalną zabudową miasta. Ale kluczowy pozostaje dziś pusty, duży kwartał. Wypalona trawa, przestrzeń nicości. Każdego dnia w myślach powraca obraz z lat Drugiej Wojny Światowej. A przecież jeszcze nie tak dawno było to miejsce tętniące życiem – siedziba Teatru Żydowskiego. Funkcjonował od 1970 roku jako jedno z ważniejszych ośrodków Śródmieścia i osiedla „Za Żelazną Bramą”, jedyny na świecie zespół grający w języku jidysz. Tradycja przedwojennych kompanii żydowskich odbijała się echem w tym niesamowitym miejscu. Odwiedzający, mogli pobrać słuchawki i zanurzyć się w świat mowy nieistniejącego świata.

POKÓJ WSPOMNIEŃ – „MIŁOŚĆ CZYSTA U KĄPIELI MORSKICH” – TEATR IM. STEFANA JARACZA W OLSZTYNIE

POKÓJ WSPOMNIEŃ – „MIŁOŚĆ CZYSTA U KĄPIELI MORSKICH” – TEATR IM. STEFANA JARACZA W OLSZTYNIE

Chyba każdy uczeń boryka się w szkole z romantyzmem. Z jednej strony nauczyciele na lekcjach języka polskiego wpajają młodzieży, że „Mickiewicz wielkim poetą był”, kochał naród, a mesjanizm za żonę pojął. Owe slogany, które utrwalają błędny stereotyp nudnych, powtarzalnych, niezrozumiałych poetów nurtu artystycznego dziewiętnastego wieku, można mnożyć. Sztuka sceniczna powiela ów obraz, dając wielokrotnie poszarzałe slajdy wyobrażeń o walce i miłosnej pozie. Dziady stają się najrozwleklejszą epopeją, której nikt nie chce oglądać, no może z wyjątkiem nastolatków – jako obowiązek lektury. Z owym mitem dzielnie rozprawia się Michał Zadara. Jego romantyczne boje polegają na wnikliwym czytaniu tekstu, poszukiwaniu esencji, niedopisywaniu ani linijki wiersza. Ale właśnie wgryzienie się w strukturę narracji.

TO JUŻ KONIEC… PODSUMOWANIE SEZONU 2022/23

TO JUŻ KONIEC… PODSUMOWANIE SEZONU 2022/23

Każdego roku przychodzi moment chwilowego rozstania z życiem teatralnym. Dwa miesiące wakacji, przerwa w funkcjonowaniu instytucji kultury, to również czas oddechu dla widzów. Choć obecnie ten okres jest coraz krótszy, bowiem przybywa oferty festiwalowej, a także bieżąca praca scen się wydłuża. Nie zmienia to faktu, że i Kulturalny Cham udaje się na odpoczynek, ale nie zapomni o recenzjach i śledzeniu życia teatralnego. Jednak nim to nastąpi czas podsumowań tego, co już miało miejsce, co właśnie przemija – sezonu 2022/23. Jaki był?

ZIMNE NÓŻKI Z HASZTAGIEM – „ROMEO I JULIA IS NOT DEAT” – TEATR WYBRZEŻE W GDAŃSKU

ZIMNE NÓŻKI Z HASZTAGIEM – „ROMEO I JULIA IS NOT DEAT” – TEATR WYBRZEŻE W GDAŃSKU

Dużo można pisać o czasie lata i teatralnych konotacjach. Ale nie ulega wątpliwości, że jedną z najważniejszych imprez, tej pory roku, pozostaje Festiwal Szekspirowski w Gdańsku, choć tak naprawdę odbywał się i nadal trwa we wszystkich lokalizacjach scenicznych Trójmiasta. Przez kolejne edycje bywało lepiej, bądź gorzej, ale mimo tego – się pielgrzymowało. Przed południem plażowało, potem obowiązkowy halibut w kultowym barze „Przystań”, a następnie od popołudnia do wieczora eskapada Szybką Koleją Miejską od Teatru Muzycznego w Gdyni, do nowej budowli Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku. Piękne czasy.

Z MIŁOŚCI – „GŁOWA W PIASEK” – TEATR POLONIA W WARSZAWIE

Z MIŁOŚCI – „GŁOWA W PIASEK” – TEATR POLONIA W WARSZAWIE

Od samego momentu powstania śledzę losy tego miejsca, choć nie jestem stałym widzem, ale z przyjemnością je odwiedzam. Teatr Polonia Krystyny Jandy, a także Och-Teatr to dobre teatry bulwarowe. Mieszczańskie formy spędzania czasu. Koncept jest prosty. Mówimy wprost – ma być dobry spektakl, precyzyjnie skonstruowany, a jeszcze lepiej zagrany. To nie pole artystycznego eksperymentu, lecz rozrywka z refleksją. Widz odwiedzający miejsca ma czuć się dobrze i komfortowo. Jeżeli płaci za bilet, to świadomie uczestniczy w dobrym przedsięwzięciu artystycznym. Aktorka oddaje całe serce swoim teatralnym dzieciom. Sceny pracują prężnie, prezentując kilka spektakli dziennie. Wakacje to absolutnie nie pauza, gdyż nie można sobie na to pozwolić.