Autor: admin

CUKIEREK, czyli „Rozważna i romantyczna” – Teatr Miejski w Gdyni

CUKIEREK, czyli „Rozważna i romantyczna” – Teatr Miejski w Gdyni

Wieczór w Gdyni jest udanym czasem. Wychodząc z teatru zazdrościmy siostrom rozważnej i romantycznej, że wszystko szczęśliwie się ułożyło, a marzenia o prawdziwym uczuciu są możliwe do realizacji. Nie trzeba budować scenicznych manifestów, aby pokazać siłę kobiety dawnych i dzisiejszych czasów.

KOCHAĆ JAK TO ŁATWO POWIEDZIEĆ, czyli „Augustus” – Teatr Lalek Banialuka – Bielsko-Biała

KOCHAĆ JAK TO ŁATWO POWIEDZIEĆ, czyli „Augustus” – Teatr Lalek Banialuka – Bielsko-Biała

Teatry, które realizują repertuar dla dzieci w różnych konwencjach lalkowych i scenicznych niezwykle rzadko sięgają po repertuar dla widzów dorosłych. A przecież na świecie właśnie ta forma artystyczna dedykowana jest wielokrotnie właśnie dojrzałemu odbiorcy. Materia wizualna jest nieokiełznana i pełna możliwości. Pobudza wyobraźnię zarówno twórców jak i publiczności. Zawsze doceniam próby sceniczne pokazania za sprawą formy lalkowej widowiska dla dojrzałego widza. Ostatnią tego typu premierą był Augustus na podstawie bajki Hermanna Hessego. Przygotowana opowieść w reżyserii Jacka Popławskiego to niejednoznaczny moralitet o człowieku, który miał być przez wszystkich kochany i podziwiany.

MAZURSKIE ŚLEDZTWO czyli „Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów” – Teatr im. S. Jaracza – Olsztyn

MAZURSKIE ŚLEDZTWO czyli „Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów” – Teatr im. S. Jaracza – Olsztyn

Niezwykle ciekawe, w polskim teatrze, są próby opowiadania lokalnych historii, które odwołują się do tradycji miejsc. Również inspirujące i dowartościowujące nasz stan wiedzy stają się spektakle o przeszłości, relacjach wspólnot narodowych i etnicznych czy też politycznym zaangażowaniu społecznym. W ostatnich latach taką tropicielką o relacjach polsko-ukraińskich stała się Katarzyna Szyngiera, która dwukrotnie przygotowała przedstawienia poświęcone tejże tematyce. Swarka w Bydgoszczy i Lwów nie oddamy w Rzeszowie to ważne osiągnięcia sceniczne, przybliżające widzom, faktycznie zapomniany i demaskujący aspekt naszych więzi ze wschodnim sąsiadem. Obecny dyrektor sceny olsztyńskiej, Zbigniew Brzoza, kilka lat temu w Wybrzeżu przygotował Sprawę operacyjnego rozpoznania na podstawie Płomieni Stanisława Brzozowskiego, będące tak naprawdę opowieścią o pacyfistycznym ruchu lat osiemdziesiątych XX wieku – Wolność i Pokój. Wszystkie wspomniane przedstawienia, przygotowane w formie dokudramy łączyło odtworzenie zdarzeń rzeczywistych w formie śledztwa detektywistycznego z wartką opowieścią sceniczną, a to stanowi ważny konglomerat sceny obok klasycznych dramatów czy komedii. W Teatrze im. Jaracza w Olsztynie to faktycznie jedna z pierwszych prób zmierzenia się z przeszłością tych ziem. Szeroki odbiorca faktycznie niewiele wie o ich historii. W ostatnich latach może jedynie Róża Wojciecha Smarzowskiego ukazywała niezwykle skomplikowane losy Mazurów, którzy zamieszkiwali ziemie dziś będące krainą województwa Warmińsko-Mazurskiego i wykraczające poza granice Rzeczpospolitej w rejony obecnego Kaliningradu. Obecnie w Olsztynie za kanwę opowieści posłużył dziennik-powieść reportażowa Melchiora Wańkowicza z roku 1935. Relacja z podróży do Prus Wschodnich w towarzystwie córki to zapis zdarzeń tuż po dojściu Adolfa Hitlera do władzy i cztery lata przed początkiem najstraszniejszej wojny światowej.

Inscenizacja olsztyńska to wartka i dobrze skrojona opowieść zaadaptowana na scenę przez Darię Kubisiak i Martynę Wawrzyniak. To faktycznie forma opowieści o opowieści zawartej w książce Wańkiowicza. Twórcy tworzą grupę dziennikarską złożoną z redaktora montującego, językoznawczyni, faktografki, antropologa i fotografika, którzy dokonują wiwisekcji i weryfikacji opisanych zdarzeń. Materiał zostaje wzbogacony o nowe fakty, uzupełniony i wzbogacony o materiał ikonograficzny oraz filmowy. Przedstawienie złożone z dwóch części to wyraźny podział na puls życia ziemi – obyczajowość i tradycję, która przepełniona jest tym co ukryte, schowane, a dziś już w glebie pochowane. Świata czortów i diabłów czyli smętków i kłobuków, sekciarstwa, zgromadzeń innowierców czy opowieści o Wojnowie, gdzie staroobrzędowcy stworzyli swoją osadę. Pełne pasji, dla większości nieznane fakty tworzą intrygujący obraz różnorodności kulturowej tegoż rejonu. Rysują obraz Mazurów, którzy do Polski nie chcieli, a w tym języku mówili. Cześć druga to polityczna analiza zdarzeń tegoż miejsca. Akcja plebiscytowa z roku 1920, działanie organizacji polonijnych i zapał ludzi na rzecz wspólnoty. Niezwykle bolesne są prawdy i kontrasty olbrzymiego nakładu finansowego i siłowego Niemiec wobec niemocy i braku zaangażowania ze strony państwa Polskiego. Z przedstawienia wieje ból i krzywda aktywności pojedynczych ideowców, którzy wielokrotnie zapłacili najwyższą stawkę, własne życie, za działanie na rzecz wyimaginowanej ojczyzny. Konstrukcja przedstawienia ukazuje tragizm tych ziem, które przepełnione różnorodnością kulturową czy religijną zostały wytarte z przeszłości poprzez politykę i działania władzy. Spór państw stał się sporem szarych ludzi, gdzie wielokrotnie mówienie w języku Mazurów stawało się aktem odwagi.

Reżyser przedstawienia Rudolf Zioło świetnie scenicznie skonstruował ową opowieść, mając do dyspozycji ciekawy zespół aktorski, który świetnie wczuwa się w powierzone dziennikarskie role. W białej, niewinnej przestrzeni, z biurkami do pracy grupy reportażowej, gdzie słowo staje się naszym przewodnikiem w tej niezwykłej opowieści, uzupełniają ją proste zabiegi inscenizacyjne. Kamera, która śledzi magnesiki turystyczne na ścianie czy też pudełko z kamieniami, to świetne metafory do słów wypowiadanych przez aktorów. Gdy obraz się zagęszcza i odchodzimy od sielanki codzienności na rzecz politycznej rozgrywki to efekty przybierają również na mocy. Widz jest bombardowany slajdami, faktami, liczbami i materiałem historycznym – aktami spraw, fotografiami, listami czy też pisanymi wspomnieniami.

Scena w Olsztynie odnosi wielki sukces wpisując spektakl na listę tych, które odkrywają prawdę regionu. Trudną, analizowaną przez historyków, a dziś poddawaną pod dyskusję szerokiemu odbiorcy. Przedstawienie ogląda się jak świetnie zmontowany film dokumentalny, pełen faktów i zdarzeń. Chcemy poznawać tę krainę i to miejsce, bo pełne jest tajemnic i godne antropologicznej podróży, a nie tylko mazurskiej żeglarskiej przygody.

Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów, Melchior Wańkowicz, reż. Rudolf Zioło, Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie, premiera: wrzesień 2020.

                                                                                            [Benjamin Paschalski]

O GODNOŚCI I RÓWNOŚCI, czyli „Gwałtu, co się dzieje!” – Teatr im. J. Osterwy – Gorzów Wielkopolski

O GODNOŚCI I RÓWNOŚCI, czyli „Gwałtu, co się dzieje!” – Teatr im. J. Osterwy – Gorzów Wielkopolski

Gorzowskie przedstawienie przygotował dyrektor legnickiej sceny Jacek Głomb. Oddaje on pole Fredrze, niczego nie dopisuje, ale jedynie dopowiada gestem. Tak jest z sekwencją prologu – pijaństwa i przemocy mężczyzn wobec kobiet, które staje się implikacją do zamiany ról. Ten dobrze pomyślany element wskazuje jak ważne jest partnerstwo i współdziałanie pomiędzy małżonkami, każdym członkiem wspólnoty.

BAJKOWO I ROMANSOWO czyli „Korsarz – Polski Balet Narodowy – Teatr Wielki Opera Narodowa – Warszawa

BAJKOWO I ROMANSOWO czyli „Korsarz – Polski Balet Narodowy – Teatr Wielki Opera Narodowa – Warszawa

Korsarz Legrisa, tak jak nakazuje historia baletu, to opowieść młodego rozbójnika morskiego, który zakochuje się w greczynce Medorze, porwanej przez handlarza niewolników Lanquedema i sprzedanej do haremu paszy Seyda. Intryga, zwroty akcji to znak rozpoznawczy opowieści. Toczy się ona żywo, by nie powiedzieć, że kolejne sceny migają barwą jak w najlepszym kalejdoskopie.

Gdzie pojechać na jesienny wyjazd? Dwa piękne miejsca, które Cię zachwycą!

Gdzie pojechać na jesienny wyjazd? Dwa piękne miejsca, które Cię zachwycą!

Warmińska Winnica – Skajboty

Niebanalne i malowniczo położone miejsce, w którym możesz oderwać się od rzeczywistości. Cały teren to aż 5 hektarów. Do dyspozycji gości są dwa domki typu bungalow, duży dom tuż przy jeziorze, mogący zmieścić do 12 osób, a także pokoje do wynajęcia w części głównej. Domki położone są nad niewielkim jeziorem, po którym możemy popływać kajakiem czy łodzią. Warmińska Winnica to ładny kompleks utrzymany w wiejskim nastroju, które w pełni zaadaptowany jest do potrzeb przyjezdnych. Atrakcję dodatkowe, które proponuje kompleks to:  minigolf – czeka na nas dość duży teren i pełne zestaw kijów, piłek etc., łowienie ryb – większość pobliskich stawów jest rybnych. Za dodatkową opłatą możemy skorzystać z mini spa i ruskiej bani. Warmińska winnica to idealne miejsce dla osób, które pragną odpocząć od miejskiego zgiełku i naładować akumulatory. Oaza ciszy i spokoju, w sercu pięknej okolicy nasyconej tajemniczymi widokami i cudowną atmosferą. Wyprawa na Warmię to bliskość natury i chwila wytchnienia dla naszej duszy. U gospodarza możemy się posilić oraz zakupić naprawdę dobrej jakości nalewki i wina z miejscowej winnicy.

Facebook i Strona Internetowa

Pensjonat Kazimierski – Kazimierz Dolny

Kazimierza Dolnego nie trzeba przedstawiać, to przecież jedna z najpopularniejszych wczasowych miejscowości na wschodzi Polski. Miejsce przyciąga zarówno artystyczna bohemę, jak i tłumy zwykłych turystów. Niemal w środku miasta mieści się Pensjonat Kazimierski, który wyróżnia się połączeniem nowoczesności z klasycznym miejskim stylem, który idealnie wkomponowuje się w klimat miasteczka. Kazimierz ma w sobie aurę tajemniczości i artystycznej ucieczki od rzeczywistości. Najpiękniejszy jest rano, gdy wszyscy jeszcze spiją, a wiatr unosi uliczkami historyczną pieśń o okolicy. Jeśli zastanawiacie się nad wyprawą do Kazimierza, warto spać w komfortowym, relaksującym i ciepłym miejscu. Pensjonat Kazimierski spełnia wszystkie te warunki! Pokoje są przytulne i przygotowane z dbałością o szczegóły, które mają łączyć komfort z nowoczesnością. Do dyspozycji mamy SPA, a w hotelu działa dobrze rokująca restauracja, gdzie zjemy pyszne i ciekawie przygotowane dania. Jeśli będziecie w Kazimierzu, koniecznie zrealizujcie te 5 rzeczy!

  1. Wejdź na zamek oraz basztę. Ruiny zamku z XIV-XVI, który miał pełnić funkcję obronną są często oblegane przez turystów, warto wybrać czas, gdy będzie ich nieco mniej. Tak jak cały Kazimierz, zamek również skrywa swoją tajemnicę/legendę – podobno z Kazimierskiego zamku wybudowano specjalny tunel prowadzących do Bochotnicy. Tunelem miał przechadzać się Kazimierz Wielki, który zbiegał do swojegj kochanki Esterki.
  2. Wejdź na Górę Trzech Krzyży – To jedno z obowiązkowych miejsc podczas zwiedzanie Kazimierza Dolnego. To wspaniały punkt widokowym, z którego widać piękną panoramę miasta oraz dolinę Wisły. Dostaniemy się tam za niewielką opłatą, wspinając się po kamiennych schodach. Wędrówka nie jest łatwa, ale warta tych widoków.
  3. Idź na herbatę do Dziwisza – to miejsce kultowe, znajdziecie tu mnóstwo ciekawe stare meble, dekoracje i obrazy. Atmosfera tego miejsca sprawie, że cofamy się kilkanaście lat wstecz. Wybór herbat jest równie ciekawy, a ciasta pyszne.
  4. Pojedź do Mięćmierza/Wzgórze Albrechtówka – Ta stara osada flisacka, ta naprawdę mała mieścina to pewnego rodzaju fenomen. Zwiedzając bądź uważny i szukaj zabytkowych, drewnianych domów. Największym atutem tego miejsca jest panorama na okolice Kazimierza jeśli pojedziesz „Albrechtówkę” twoim oczom ukaże się cudowna panoram. Z jednej strony zobaczysz Kazimierz Dolny, z drugiej zamek w Janowcu a z trzeciej – stary, drewniany wiatrak z Mięćmierza.
  5. Idź na spacer po wąwozach – wybierz się na wycieczkę do któregoś z kazimierskich wąwozów. Najsłynniejszym jest oczywiście Korzeniowy Dół, gdzie pozbawione podpory korzenie próbując utrzymać drzewa – tworzą niesamowity krajobraz.

Facebook i Strona internetowa

SROCZKA CO KASZKĘ WARZYŁA czyli „Nana” – Teatr Polski – Poznań

SROCZKA CO KASZKĘ WARZYŁA czyli „Nana” – Teatr Polski – Poznań

Najnowsza, długo wyczekiwana premiera w Teatrze Polskim w Poznaniu Nana na podstawie Emila Zoli w reżyserii Moniki Pęcikiewicz, jest jak wyliczanka dla dzieci o sroczce co kaszkę warzyła – temu dała, temu dała, a temu nic nie dała i frrr… poleciała. Ciężko inaczej ocenić to co zobaczyliśmy na scenie stolicy Wielkopolski.

SIEKIEREZADA, czyli Matka Joanna od Aniołów – Teatr Narodowy Warszawa

SIEKIEREZADA, czyli Matka Joanna od Aniołów – Teatr Narodowy Warszawa

Wojciech Faruga z dramaturżką Julią Holewińską konstruują dramat sceniczny, w którym Suryn przegrywa. Co więcej przejmuje, w symboliczny sposób, opętanie diabłami od Joanny, która w aureoli złota, białej sukni staje się nową ikoną wiary. Ten cyniczny gest, przesiąknięty uśmiechem mniszki, jest niezwykle dosadny. Ukazuje, że wszystko jest pozorem i swoistą grą. I nie sensem jest poszukiwanie Boga, ale właśnie miejsce na ołtarzu – chwała i uwielbienie.