Najnowsza, długo wyczekiwana premiera w Teatrze Polskim w Poznaniu Nana na podstawie Emila Zoli w reżyserii Moniki Pęcikiewicz, jest jak wyliczanka dla dzieci o sroczce co kaszkę warzyła – temu dała, temu dała, a temu nic nie dała i frrr… poleciała. Ciężko inaczej ocenić to co zobaczyliśmy na scenie stolicy Wielkopolski.
Wojciech Faruga z dramaturżką Julią Holewińską konstruują dramat sceniczny, w którym Suryn przegrywa. Co więcej przejmuje, w symboliczny sposób, opętanie diabłami od Joanny, która w aureoli złota, białej sukni staje się nową ikoną wiary. Ten cyniczny gest, przesiąknięty uśmiechem mniszki, jest niezwykle dosadny. Ukazuje, że wszystko jest pozorem i swoistą grą. I nie sensem jest poszukiwanie Boga, ale właśnie miejsce na ołtarzu – chwała i uwielbienie.
Jest w Warszawie wiele przepysznych miejsc na pizzę neapolitańską, mamy kolejne! Duet Tuzza jakiś czas temu otworzył lokal Casa di Tuzza, który ma rozwijać ich markę i zdecydowanie to robi! Zapowiedź nowego lokalu mogliśmy usłyszeć już przy okazji #hot16challenge2 i wersu „I może też ugości was, Casa di Tuzza…”. Nazwę lokalu jest inspirowany włoską klasyką i idealnie gra z tym co spotkamy w lokalu.
Kilka lat temu Ricci i Benito wypuścili kawałek „Włoska robota”, a dziś oddają się prawdziwej włoskiej robocie! Cassa di Tuzza otworzyła się praktycznie kilkanaście dni temu, otwarcie miało miejsce 28 sierpnia. Przechodźmy jednak do najważniejszego, czyli pizzy. W menu znajdziemy kilka propozycji od dość klasycznej „Włoskiej roboty”, po ciekawe kompozycje z ziemniakami „Blobale”, czy wiśniową konfiturą. „Denaro”.
Benito w jednym z wywiadów tak dookreślał koncept miejsca i jego wyróżniki:
„Naszą pizzę wyróżnia to, że używamy tylko najlepszych składników bez kompromisów, a drugiego takiego menu nie znajdziecie w całej Polsce. Żeby nie być gołosłownym – do wyboru macie np. pizzę z szynką prosciutto, san daniele, rukolą i parmezanem, ale zamiast świeżych pomidorków cherry postawiliśmy na świeże jeżyny. W menu znajdziecie też pizzę „polsko-włoską”, czyli z białą kiełbasą, ziemniakami z rozmarynem i wędzonym serem. Pozycja jesienna to natomiast pizza na kremie z dyni (zamiast sosu pomidorowego) z kozim serem, orzechami, miodem i szpinakiem„
Karta jest bardzo krótka, jednak jakość tego co Ci panowie dają nam do szamki jest powalająca. Świetne, lekkie ciasto, bardzo dobrej jakości dodatki i ciekawe kompozycje smaków, które łączą się w neapolitańskie cudo na Senatorskiej. Jeśli lubicie pizzę w tym stylu koniecznie musicie tego spróbować! Ja byłem zachwycony, dawno nie jadłem tak dobrej pizzy. Moim zdaniem to bardzo mocny kandydat do rywalizacji z Ciao Tutti i Mąką i Wodą, które do tej pory uważałem za bez konkurencyjne w Wawie. Casa di Tuzza to domowe, bardzo małe (w środku mamy dwa stoliki i kilka miejsc „przy barze”) , ale mega pyszne miejsce. Jedyny minus to drewniane sztuce, które minimalnie utrudniają sprawę krojenia pizzy, jednak kto by się tym przejmował mając pod ręką takie cuda jak poniżej.
Wrażenie robi ilość i jakość opinii na Google w tak krótkim czasie – 150 opinii, wszystkie na 5 gwiazdek, większość ze zdjęciami. WOW! Poniżej menu:
Przedstawienie Jędrzeja Piaskowskiego jest na wskroś groteskowe i jednocześnie sentymentalne. Główną osią jest postać Justyny Orzelskiej, która zakochuje się ze wzajemnością w Janie Bohatyrowiczu i odrzuca starania o rękę Teofila Różyca.
Lektury szkolne przyprawiają o zawrót głowy. W młodzieńczych latach czytamy je z przymusu, aby potem do nich powrócić i rozsmakować się w wierszu, opisie i dialogu. Nie inaczej jest ze wspomnieniami dotyczącymi pierwszych utworów literackich schyłku średniowiecza i renesansowego rozkwitu. Jadąc do Gniezna miałem mieszane uczucia. Czy będzie jak z niektórymi inscenizacjami Dziadów Adama Mickiewicza, że otrzymamy szkolny bryk adekwatny do wymogów uczniów? A jednak spore pozytywne zaskoczenie.
Otwarta w lipcu przy Oboźnej 9 Bottega to miejsce z sercem – z włoskim sercem. Jest tutaj gwarno, sympatycznie i, przede wszystkim, pysznie! Jeśli szukaliście w ostatnim czasie miejsca na neapolitańską pizzę to koniecznie zapiszcie ten adres! Bottega zaskakuje, bawi i uczy. To jedno z tych miejsc, do których chcesz wracać codziennie, by brać jeszcze więcej tych pysznych włoskich smakołyków.
Pizza, pasty i antipasti
Kocham włoską kuchnię, więc z chęcią odwiedzam kolejne nowe, warszawskie restauracje w tym klimacie. Często spotyka mnie zawód, jednak na Oboźnej totalnie odpłynąłem, w głowie mając tylko tyle kolejne kawałki świetnej pizzy, neapolitańskich przystawek i następny łyk aperola. Najpierw krótko o minusach, by potem już tylko chwalić. Jedynym minusem jest forma menu, jak dla mnie nieczytelna i nie do końca jasna, być może też trochę zbyt długa. Teraz już same plusy!
Menu – Co wybrać?
W menu znajdziemy pasty, sałatki, antipasti, przystawki na ciepło oraz pizzę w trzech formach:
klasyczna w stylu neapolitańskim,
calzone
pizza fritta (smażoną) w dwóchodsłonach – Mbuttunata z neapolitańskim sosem pomidorowym, mozzarellą i bazylią oraz Diretto z ricottą, mozzarellą fior di latte, neapolitańskim salami i bazylią.
Antipasti i I Fritti
Najciekawszą opcją z antipasti jest na pewno „Chill ‘e casa”. Znajdziecie w niej włoskie wędliny i sery, neapolitańską montanarę, ziemniaczane krokieciki ale też focaccię na ciepło z mortadelą. My wybraliśmy nieco inaczej i skusiliśmy się na „A puteca” czyli deska wędliny i serów z regionu Kampania (stracciata di burrata, słodka papryka z nadzieniem z tuńczyka i zielone oliwki). Taki wybór był podyktowany dobrem drugiej przystawki. Z „I Fritti” czyli przystawek ciepłych wybraliśmy 'A tiell. To smażone specjały prosto z neapolitańskie ulicy. Znajdziemy tam krokieciki ziemniaczane, frittate z pasty ziemniaczanej i sera provola, mozarella in carrozza, montanara classica i zeppoline. Największe wrażenie zrobiła na nas montanara, to przepyszne, chrupiące, smażone ciasto, wywodzące się z gór Neapolu – Twoje kubki smakowe mogą po prostu się rozpłynąć!
Pizzza, calzone i pizza fritta
W Bottedze byliśmy we czwórkę i praktycznie każdy wybrał zupełnie inną pizzę. Magda poszła w klasyk Neapolu i zdecydowała się na Margheritę z sosem pomidorowym, oliwą z oliwek extra vergin z Cilento, serem Grana Padano, mozarellą Fior di latte i bazylia. Wybór Karoliny padł na pizzę Burrata, była to foccacia z kawałkami burraty, z rukolą, pomidorkami cherry i prosciutto crudo di Parma. Mateusz wybrał Calzone w wersji „Mascalzone napoletano” czyli pizzę ripiene z sosem pomidorowy, mozarellą Fior di latte, ricottą, neapolitańskim salami, pieprzem, bazylią i Grana Padano D.O.P. Ja chciałem spróbować pizzy fritta, wygrała wersja „Diretto” z ricottą, mozzarellą Fior di latte, neapolitańskim salami i bazylią.
Opinia
Wszyscy byli bardzo zadowoleni ze swoich dań i samej formuły miejsca. To naprawdę ciekawe miejsce na gastronomicznej mapie Warszawy. Piękna lokalizacja, ciekawy lokal i świetne jedzenie daje wiele możliwości. Jeśli ktoś tęskni za Neapolem i chciałby choć przez chwilę poczuć ten klimat to Bottega na pewno będzie dobrym adresem. Polecamy i będziemy wracać, przecież nie spróbowaliśmy jeszcze deserów, sałatek i past!
Cenny
Za przystawki zapłacimy od 12 zł do 52 zł. My wzięliśmy 'A tiell (28 zł) oraz 'A puteca (52 zł) , które są przystawkami na kilka osób i w pełni wystarczyły nam do podziału na cztery osoby. Jeśli chodzi o pizzę to tutaj cenny wahają się od 24 zł do 44 zł. Nasze pizze kosztowały odpowiednio – Margherita – 24 zł, Burrata – 44 zł, Mascalzone napoletano – 30 zł, Diretto’ – 30 zł
stnieją spektakle, które odbijają niesłychane piętno na odbiorcach. Widzowie są zafascynowani i porażeni obrazami, pomysłowością oraz przekazem widowiska. Tego typu doznania towarzyszą ostatniej podróży baletowej do Kopenhagi. Tam powrócono do wielkiego hitu tanecznego Come Fly Away. Premiera miała miejsce w roku 2013, jednak prawie w każdym sezonie scena powraca do tytułu przy wypełnionej po brzegi widowni. Dlaczego?
Nastał wrzesień 2020. Czas ujawniania planów teatralnych oraz zapowiedzi sezonu. Niepewność dnia jutrzejszego, spowodowana pandemią, wpływa mocno na określenie przyszłości repertuarów scen krajowych. Niemniej można próbować skonstruować mapę oczekiwań i podróży do zakątków teatralnych. Poniżej zestaw dwudziestu premier sezonu 2020/21 na które czekamy i o których przeczytacie na naszym blogu.