CO BY BYŁO, GDYBY …? ŻYĆ KILKA RAZY – RECENZJA FILMU „POPRZEDNIE ŻYCIE”

CO BY BYŁO, GDYBY …? ŻYĆ KILKA RAZY – RECENZJA FILMU „POPRZEDNIE ŻYCIE”

Co by było, gdyby…? To pytanie zadał sobie pewnie choć raz w życiu każdy z nas. Nie raz chciałem cofnąć czas i zastanawiałem się co by było, jeśli zdecydowałbym kiedyś inaczej, jeśli postąpiłbym inaczej, powiedział, zrobił coś innego niż to miało miejsce… na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, bowiem pozostają jedynie domysły. To, co jest, to historia, to, co się wydarzyło, fakty. Nie możemy mieć bowiem pewności i nigdy jej mieć nie będziemy, czy gdyby wydarzenia potoczyły się inaczej, gdybyśmy powiedzieli co innego niż to miało faktycznie miejsce, byłoby lepiej. Pewnie byłoby inaczej, ale czy bylibyśmy szczęśliwsi…? Jesienna nostalgia, czas podsumowań zdecydowanie sprzyjają takim rozważaniom.

WSPANIAŁY SMAK MIŁOŚCI – BON APPÉTIT! – RECENZJA FILMU „BULION I INNE NAMIĘTNOŚCI”

WSPANIAŁY SMAK MIŁOŚCI – BON APPÉTIT! – RECENZJA FILMU „BULION I INNE NAMIĘTNOŚCI”

Czy zastanawiałeś się nad smakiem smutku, słodyczą radości czy szczęścia, dźwiękiem ciszy, czy soczystością zieleni, intensywnością czerwieni, delikatnością i chłodem błękitu, czy goryczą porażki? Jaki Twoim zdaniem smak ma miłość? Moim – zdecydowanie nie bulionu… Ale smaki i zapachy to niesamowita magiczna moc. Mają w sobie siłę odświeżania przeszłości, tych najczęściej dobrych przeżyć. Czyż bowiem niektóre z nich nie przywołują wspomnień z dzieciństwa? Bardzo często próbując jakąś potrawę czy czując zapach pieczonego ciasta, przypominają nam się dawno nieodczuwane lub nawet zapomniane wrażenia. I wówczas najczęściej pojawiają się w pamięci bliskie osoby, urocze chwile, znajome miejsca, zastygłe obrazy jak stopklatki z naszego życia.

WARTO ŻYĆ, BO CIEKAWE, CO SIĘ JESZCZE WYDARZY – RECENZJA FILMU „PIERWSZY DZIEŃ MOJEGO ŻYCIA”

WARTO ŻYĆ, BO CIEKAWE, CO SIĘ JESZCZE WYDARZY – RECENZJA FILMU „PIERWSZY DZIEŃ MOJEGO ŻYCIA”

Czasami bardzo trudno odpowiedzieć (sobie i nie tylko) na pytanie, dlaczego warto żyć. Szczególnie wówczas, kiedy spotykają człowieka porażki czy ogarniają przedłużające się chwile zwątpienia. Załamanie pojawia się w chwili pogrążenia w beznadziei, długotrwałego przygnębienia, tragedii czy braku pomysłu na wyjście z pułapki, do której się wpadło. Jak donoszą najświeższe statystyki do czerwca 2023 r. ponad 530 tys. osób na całym świecie starało się popełnić samobójstwo. Z każdym rokiem w Polsce takich prób jest coraz więcej. Czasami potrzeba niewiele, by uwierzyć, że jednak lepiej żyć niż nie żyć. Wystarczy, że ktoś wskaże nam kierunek, drogę, otworzy oczy czy drzwi, pozwoli dostrzec z boku naszą rzeczywistość, do której straciliśmy dystans i cierpliwość… albo po prostu pokaże, że mimo wszystko warto.

NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH – RECENZJA FILMU „LES PETITES VICTOIRES”

NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH – RECENZJA FILMU „LES PETITES VICTOIRES”

Małe miasteczka, wsie mają swój wyjątkowy klimat. Są urokliwe, często malowniczo położone, ciche i kameralne. Bardzo często zapomniane, niemal zagubione gdzieś w przestrzeni między wielkimi metropoliami. Do tego wszyscy mieszkańcy takich miejscowości się znają, wszystko o sobie wiedzą, co czasami staje się przekleństwem, ale to sprawa na inną historię. Poza urokiem i wielkim kapitałem cichego piękna takie miejsca kryją niezwykłe tajemnice.
Do jednego z takich miejsc – niewielkiej wioski Kerguen w Bretanii przenosimy się w obrazie Les petites victories, gdzie poznajemy Alice Le Guennic (Julia Piaton) młodą, energiczną kobietę, która jest zarówno burmistrzem, dyrektorką szkoły, jak i nauczycielką.

NIE ODKŁADAJ NA PÓŹNIEJ, TYLKO ŻYJ TU I TERAZ – RECENZJA FILMU „LIVING”

NIE ODKŁADAJ NA PÓŹNIEJ, TYLKO ŻYJ TU I TERAZ – RECENZJA FILMU „LIVING”

Biurokrację trudno zmienić. Charakteryzuje ją przede wszystkim to, że rozrasta się w szybkim tempie w każdych warunkach. Bez względu na szerokość geograficzną i czasy w zasadzie jej tryby działają bardzo podobnie, rzec można nawet – tak samo. Podobnie jej charakter – jest bezduszna i choć stworzona przez i dla człowieka, tego traci z pola widzenia. Czy biurokrata może mieć serce? Tak, jest to możliwe, ale jedynie wówczas, kiedy umiera… Co robić, kiedy pozostało człowiekowi zaledwie kilka miesięcy życia? Jak wykorzystać czas, kiedy dowiadujemy się, że liczba naszych oddechów i uderzeń serca zostały już policzone? Co załatwić pilnie? Co odłożyć na zawsze, o czym zapomnieć?

W menu dziś krwiste i bez znieczulenia – Recenzja filmu „Menu”

W menu dziś krwiste i bez znieczulenia – Recenzja filmu „Menu”

Współczesny świat gotowania, kuchni, kucharzy, restauracji, przyznawanych wedle najwybredniejszych gustów i podniebień gwiezdnych nagród, jest dla zwykłego zjadacza schabowego z ziemniakami i mizerią równie nieznany, co pracownie rzeźbiarzy, malarzy czy gabinety pisarzy. Umiejętność przygotowania, łączenia ze sobą nieoczywistych smaków, finezja podania dań niebanalnych i pysznych, 

„[…] Gott weiss, ich will kein Engel sein” – RECENZJA KONCERTU RAMMSTEIN

„[…] Gott weiss, ich will kein Engel sein” – RECENZJA KONCERTU RAMMSTEIN

W niedzielę 30 lipca słynna niemiecka grupa industrial metalowa RAMMSTEIN kolejny raz przyjechała do Polski. Tym razem dwa koncerty odbyły się w Chorzowie (30-31.07), na Stadionie Śląskim. Od 2019 roku trwa z przerwami trasa koncertowa Rammstein, grana na największych stadionach. W lipcu 2022 roku zespół wystąpił w Warszawie na Stadionie Narodowym. Tym razem deszcz nie padał. Jest to kluczowa informacja, gdyż ma on znaczący wpływ na jakość odbioru widowiska prezentowanego przez niemieckich muzyków. W tak zwanym międzyczasie wydali kolejną, już 8 studyjną płytę Zeit (2022), a ta została dobrze przyjęta zarówno na rynku muzycznym, jak i koncertach.

ZAGUBIENI W BEZMIARZE – Recenzja filmu „BEZMIAR”

ZAGUBIENI W BEZMIARZE – Recenzja filmu „BEZMIAR”

Bardzo lubię lata 70. XX w. Podoba mi się ich stylistyka, barwy, muzyka. Z tym czasem kojarzy mi się niepowtarzalny smak beztroski dzieciństwa. Ten bezmiar, który dominował wokół – przede wszystkim czasu, który jest do dyspozycji i możliwości, może poza wszystkim co zakazane jest zwykle dla dziecka. I te niesamowite – w moim przypadku – pokłady radości. Obserwowałem moich rodziców, którzy wydawali mi się wówczas równie pogodni i szczęśliwi, jak ja. Czy tak było? Dziś nie jestem przekonany. Odwiedzając po latach miejsca, które widziałem, w których przeżywałem najwspanialsze, kolorowe chwile w dzieciństwie okazywało się, że są zupełnie inne niż je zapamiętałem.