WSPANIAŁY SMAK MIŁOŚCI – BON APPÉTIT! – RECENZJA FILMU „BULION I INNE NAMIĘTNOŚCI”

WSPANIAŁY SMAK MIŁOŚCI – BON APPÉTIT! – RECENZJA FILMU „BULION I INNE NAMIĘTNOŚCI”

Czy zastanawiałeś się nad smakiem smutku, słodyczą radości czy szczęścia, dźwiękiem ciszy, czy soczystością zieleni, intensywnością czerwieni, delikatnością i chłodem błękitu, czy goryczą porażki? Jaki Twoim zdaniem smak ma miłość? Moim – zdecydowanie nie bulionu… Ale smaki i zapachy to niesamowita magiczna moc. Mają w sobie siłę odświeżania przeszłości, tych najczęściej dobrych przeżyć. Czyż bowiem niektóre z nich nie przywołują wspomnień z dzieciństwa? Bardzo często próbując jakąś potrawę czy czując zapach pieczonego ciasta, przypominają nam się dawno nieodczuwane lub nawet zapomniane wrażenia. I wówczas najczęściej pojawiają się w pamięci bliskie osoby, urocze chwile, znajome miejsca, zastygłe obrazy jak stopklatki z naszego życia. Często przywołuję w mojej pamięci niepowtarzalne kakao, które robiła moja kochana Babcia Krysia. Widzę ją wówczas oczami wyobraźni. Zapamiętałem, jak stoi w kuchni i coś do mnie mówi z uroczym uśmiechem, humorem i tym błyskiem w oku, wieszczącym, że za chwilę wydarzy się coś wyjątkowego. Z kolei krokiety i zupę pomidorową robi tylko moja niedościgniona w tej materii Mama… tych aromatów nikt nie jest w stanie powtórzyć.

La passion de Dodin Bouffant to kolejny ciekawy, oryginalny francuski obraz, który ujrzał światło dzienne w tym roku. Jest to luźna adaptacja powieści pt. Życie i pasja Dodina-Bouffanta (La vie et la passion de Dodin-Bouffant, Gourmet), po raz pierwszy opublikowanej w 1924 roku, napisanej przez szwajcarsko-francuskiego pisarza, krytyka i historyka Marcela Rouffa.  Wspaniały smakosz emocji w świecie filmu francusko-wietnamski reżyser Trana Anh Hunga (Zapach zielonej papai 1993, Rykszarz 1995), wprowadza nas w świat kuchni mistrza smaków Dodina Bouffanta. Akcja filmu rozgrywa się w XIX wieku i ilustruje historię związku między uznanym w ówczesnym czasie mistrzem sztuki kulinarnej Dodinem (w tej roli Benoît Magimel) a jego współpracownicą, partnerką w kuchni i jednocześnie muzą, doradczynią, powiernicą Eugénie (Juliette Binoche). Eugenie od dwudziestu lat pracuje jako kucharka i pomoc słynnego gastronoma, wyjątkowego smakosza. Rodzi się pomiędzy nimi romantyczna relacja pełna wzajemnego szacunku, uznania i czułości, oczywiście w specyficznej formule, dominującej w dziewiętnastym wieku. Dodatkowym wyróżnikiem, jest to, że to poprzez potrawy porozumiewają się ze sobą, w tym również okazują sobie uczucia. Wraz z upływem czasu niezwykłe uczucie nie gaśnie, lecz przeciwnie, rozwija się i przybiera nowe barwy oraz nabiera głębi smaku. To czuła, pełna miłości kameralna historia skąpana w ciepłym, rozproszonym jesiennym słońcu, które jak żadne inne wspaniale dopełnia historię pary, którą połączyła kuchnia i pasja smaku. W napięciu zatem czekamy czy wspomniany w tytule bulion może stać się daniem, które urzeknie i zachwyci wyjątkowe podniebienia.

Pierwowzorem głównego bohatera – Dodina, była autentyczna postać Anthelme’a Brillata-Savarina, prawnika i polityka, znanego i uznanego, wielkiego gastronoma i smakosza, żyjącego na przełomie XVIII i XIX wieku. W swoim czasie zasłynął jako autor dzieła pt. Fijologia smaku (Physiologie du goût). Następnie zdobył uznanie za sprawą swoich kulinarnym wspomnieniom i refleksjom na temat nauki i rzemiosła gotowania oraz sztuki jedzenia. Dzięki temu, rzec można, stał się prekursorem eseju gastronomicznego, gatunku obecnie rozpowszechnionego i dość popularnego.

Warto zwrócić uwagę na kreację Juliette Binoche. W tym obrazie jest bardzo powściągliwa w swojej grze aktorskiej, wydaje się, że wraz z rozwojem akcji delikatnie zanika. Świetnie odnalazła się w gorsecie postaci drugoplanowej, która ma być tłem dla wybitnego gastronoma. Mimo jednak jej skromności, wycofania, z czasem staje się w zasadzie bohaterką, wokół której i wobec której pozycjonują się pozostali aktorzy. Jej oszczędność w gestach, mimice warto tu odnotować i docenić. To wspaniała decyzja. W ogóle charakter dialogów, pozwala przenieść naszą uwagę na wyobrazić sobie smaki, zapachy i potrawy, których proces powstawania obserwujemy pilnie przez ponad dwie godziny na ekranie.

Co ciekawe i co zaskakuje to fakt, iż ten wyjątkowy film pozbawiony jest… muzyki. Tę usłyszymy dopiero w czasie napisów końcowych. To, co towarzyszy nam przez ponad dwie godziny, to dźwięki gotowania, szelest krojenia i miażdzenia, mlaskanie ugniatanego mięsa, skrzypienie przycinania, szum gotującej się zupy, bulgotanie wywaru i przelewania. Usłyszymy również dźwięki przyrody, która do pięknej przestronnej, kamiennej acz przepełnionej przytłumionym, ale ciepłym światłem kuchni wpływa jakby naturalnym strumień rzeki, który płynie wyżłobionym przez dziesiątki lat korytem. Ten film ma urzekającą magię, hipnotyzującą łagodność i zmysłowość. I choć główni bohaterowie nie są modelką i modelem z pierwszych stron Vogue’a, Cosmopolitana czy Vanity Fair to jednak jest między nimi coś urzekającego. „Jesień życia”, w której się znajdują, jak twierdzi główny bohater jest czarująca, wdzięczna, i mimo wydawałoby się upływu lat (ponad 20 letni staż kochających się to jest coś), wciąż jest zaskakująco świeża i nie wyblakła.

Twórca Bulionu i innych namiętności otrzymał nagrodę dla najlepszego reżysera na Festiwalu Filmowym w Cannes i uznanie. Następnie decyzją francuskiego Narodowego Centrum Kinematografii (NCK), podjętą w dniu 22 września 2023 roku film został kandydatem tego kraju do nagrody filmowej przyznawanej corocznie przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej. To rozstrzygnięcie zaskoczyło jednak wielu obserwatorów i krytyków, wywołując burzę negatywnych komentarzy. Wydawało się bowiem, że pewnym pretendentem do reprezentowania Francji był obraz Anatomie d’une chute w reżyserii Justine Triet – tegoroczny laureat Złotej Palmy w Cannes. Do nominacji NCK pretendowały, poza tym jeszcze trzy inne produkcje: Goutte d’or, Le Règne animal, Sur les chemins noirs.

Ale to dopiero początek emocji związanych z nagrodami Amerykańskiej Akademii. Przy tej okazji warto przypomnieć, że uroczystość ich wręczenia odbędzie się 10 marca 2024 roku w Los Angeles. Z kolei już 21 grudnia br. zostanie opublikowana lista piętnastu półfinalistów w kategorii filmów międzynarodowych, a następnie 23 stycznia 2024 roku dowiemy się, które spośród nich znalazły się w grupie pięciu finalistów tej rozgrywki. Bądźmy więc czujni.

Bulion i inne namiętności (Le passion de Dodin Bouffant), 2023, Francja, reż. Anh Hung Tran

[Marcel z Kraśnika]

Foto: Materiały prasowe



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *