Znacie te pyszne, pełne smaku umami i bardzo uzależniające klusik? Tteokbokki to danie, które nawet jeśli masz już pełny brzuch, to i tak znajdziesz jeszcze miejsce na te pikantne, koreańskie kopytka. Tteokbokki to w obecnej formie danie wykonane z niewielkich kawałków ciasta ryżowego, czyli „garae-tteok” z przeróżnymi dodatkami, w wersji klasycznej z pikantną pastą gochujang (z papryczki chili) lub niepikantnym sosem ganjang (wersją sosu sojowego). W sercu swoje miejsce ma zdecydowanie wersja na ostro, która daje poczucie komfortu.
Danie to przeszło prawdziwą rewolucję zarówno kulturową, jak i smakową. Tteokbokki jak wspominałem wcześniej są dziś utożsamiane z parującymi kluskami oblanymi piekielnie ostrym sosem. Danie, które dziś jest bardzo dostępne i popularne przez stulecia było potrawą stonowaną, wykwintną i przeznaczoną wyłącznie dla elit.
Z królewskiego stołu
Pierwotna wersja dania to Gungjung Tteokbokki, czyli tteokbokki z dworu królewskiego. Nie zawierało ono ani grama ostrej papryki, chili dotarły na Półwysep Koreański z kupcami portugalskimi dopiero na przełomie XVI i XVII wieku. Królewskie tteokbokki opierało się na filozofii 5 elementów i kolorów. Danie to składało się z cylindrycznych klusek z mąki ryżowej (garaetteok) długo duszonych w wytrawnym sosie sojowym (ganjang) z dodatkiem cienko krojonej wołowiny, grzybów shiitake, orzeszków piniowych, marchwi, szczypiorku oraz oleju sezamowego. Był to symbol dbałości o harmonię smaków umami.
Narodziny czerwonego żaru
Prawdziwy przewrót nastąpił tuż po zakończeniu wojny koreańskiej. W 1953 roku w seulskiej dzielnicy Sindang-dong legendarna koreańska kucharka i ikona street foodu Ma Bok-lim przygotowywała posiłek na otwarcie swojej nowej restauracji. Legenda głosi, że przypadkowo upuściła ryżową kluskę do miski z sosem z czarnej fasoli pomieszanym z czerwoną pastą chili (gochujang), i tak urodziła się nowa wersja dania. Połączenie słodyczy, gęstości i ostrości jest czymś niepodrabialnym i wspaniale pysznym. Restauratorka do dziś ma prowadzi tę restaurację, w której podaje pikatną wersję tteokbokki z tajnego przepisu.
Przełom ten zbiegł się z trudną sytuacją gospodarczą kraju, która zapoczątkowa powstanie kultury bunsik, czyli tanich dań mącznych serwowanych z wózków ulicznych. Bogate dodatki mięsne zredukowano do tanich placków rybnych (eomuk) i wywaru z suszonych sardeli.
Ewolucja i popkulturowy comfortfood
Dziś tteokbokki to fundament koreańskiej tożsamości kulinarnej i najpopularniejszy comfort food. Ostre dania, do których należą nasze kluski są podobno w Korei traktowane jako jeden z najpopularniejszych sposobów na rozładowanie stresu. W trakcie jedzenia kapsaicyna wyzwala endorfiny przez co dania bardzo pikatne są uważane za rozładowujące.
Dzięki globalnej fali K-Wave (filmy, seriale k-dramy, wideo typu mukbang oraz transmisje gwiazd K-popu), tteokbokki stało się czołowym produktem eksportowym. Od wykwintnych pałacowych komnat z epoki Joseon po półki z daniami instant w sklepach na całym świecie. Tteokbokki to potrawa, która zradzała się wraz z burzliwą historią swojego narodu, co tym mocniej podkreśla jej charakter i ważny punkt w historii kraju. Dziś dostępna w marketach, a kiedyś wyłącznie na królewskim stole.
