TAM GDZIE TRADYCJA SPOTYKA SIĘ Z ZABAWĄ! OKTОBERFEST!

TAM GDZIE TRADYCJA SPOTYKA SIĘ Z ZABAWĄ! OKTОBERFEST!

Co roku, Monachium staje się światową stolicą piwa. Oktobersfest to nie tylko piwna ekstrawagancja, ale kulturalny maraton, który przyciąga miliony osób z każdego zakątka globu, szukających pysznego złocistego napoju, ale też niezapomnianej atmosfery, tradycji i zabawy. Dziś zagłębiamy się w ten barwny festiwal, odkrywając, jak z małego regionalnego święta przekształcił się w globalne zjawisko. Wszystko zaczęło się od royal wedding w 1810 roku, kiedy to Ludwik Bawarski powiedział „tak” Teresie Sachsen-Hildburghausen. Mając na uwadze pompę i okoliczność, para królewska urządziła festyn na łąkach przed miastem, które dzisiaj znamy jako Theresienwiese, czyli pola Teresy. 

Właśnie ta uroczystość zapoczątkowała tradycję, która dzisiaj przyciąga tłumy z całego świata. Pod koniec XIX wieku Oktoberfest ewoluował w festiwal, który znamy do dziś. Aż do 1871 roku Oktoberfest był świętowany w październiku. Dopiero w 1872 roku przesunięto świętowanie na wrzesień. Kilka lat później w 1880 roku na festiwalu pojawiło się światło elektryczne oraz piwo, które obecnie nieodparcie się z nim kojarzy. Co ciekawe w ekipie elektryków obsługujących festiwal w 1896 roku pracował Albert Einstein

Warto pamiętać, że piwo pojawiło się na tym wydarzeniu nie bez przyczyny. W związku z obowiązującym na terenie Niemiec prawem czystości złocisty trunek można było warzyć jedynie pomiędzy 29 września do 23 kwietnia, na początku sezonu piwowarskiego należało zatem zużyć zapasy. Dodatkowo wrzesień to miesiąc chmielowych żniw, co dawało idealny powód do świętowania. Wszystkie piwa na Oktoberfest muszą być zgodne z Bawarskim Prawem Czystości (Reinheitsgebot). Lokalne monachijskie browary warzą złoty trunek specjalnie na to wydarzenie i warto pamiętać, że piwa festiwalowe są mocniejsze niż te dostępne w sklepach na co dzień.

Tradycje, które cię zaskoczą Zanim pierwszy kufel piwa zostanie wzniesiony, ulicami Monachium przetacza się Trachtenumzug, czyli parada Bawarczyków w tradycyjnych strojach która odbywa się w pierwszą niedzielę festiwalu. To jak podróż w czasie i najlepsza rozgrzewka przed głównymi atrakcjami. Nawiązuje to do uroczystych przemarszów rozpoczynających świętowanie zapoczątkowanych w 1835 roku, kiedy to kolorowy korowód biesiadników udał się z miasta na tereny festiwalowe. Namioty piwne to serce festiwalu – każdy ma swój klimat i historię. Najważniejsze słowa, które oficjalnie rozpoczynają zabawę to ,O’zapft is!”, czyli po polsku: „Czas Start!” Piwo na festiwalu podawane jest w dużych kuflach o wadze 1 kg. Dawniej wykonywano je z ceramiki, jednak obecnie postanowiono wprowadzić szklane odpowiedniki. Ma to zapobiegać oszustwom podczas ich napełniania, ponieważ każdy dokładnie widzi poziom trunku znajdującego się w naczyniu. Kufle stały się popularnymi pamiątkami, które można zakupić na wielu straganach. Te, w których podawane jest piwo, są własnością browarów, dlatego każda próba zabrania ich do domu, zostaje uznana jako kradzież.

Jeśli myślisz, że Oktobersfest to tylko piwo, czeka cię niespodzianka. Pretzle, Weisswurst, Schweinshaxe – to bawarska uczta dla każdego smakosza. A piwo? Specjalne, sezonowe warki, które tworzone są tylko raz do roku specjalnie na ten festiwal.

Festiwal to imponujące liczby. Miliony odwiedzających, hektolitry piwa i ogromne wpływy finansowe dla Monachium. Piwo, które jest centralnym punktem Oktoberfestu – co roku wypija się go około 7 milionów litrów, a w rekordowym roku 2019 konsumpcja osiągnęła pozom 7,7 miliona litrów. Oktobersfest to nie tylko zabawa, ale też poważny biznes, który ma duże znaczenie dla lokalnej gospodarki. Festiwal zrobił karierę nie tylko na łąkach Theresienwiese, ale i w popkulturze – filmach, serialach, a nawet muzyce. Jest tak rozpoznawalny, że inspiruje festiwale na całym świecie, od Tokio po Nowy Jork.

Nie wszystko jest idealne… Jak to zwykle bywa, sukces ma swoje cienie. Niektórzy narzekają na komercjalizację i stracony lokalny charakter, inni wskazują na wyzwania ekologiczne i logistyczne. Oktobersfest to przede wszystkim ogromne przedsięwzięcie organizacyjne. Dla mieszkańców Monachium Oktobersfest to coś więcej niż okresowy przypływ turystów i zgiełk. To czas, kiedy mogą celebrować własną kulturę i tradycje, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Mimo że festiwal stał się globalnym fenomenem, wielu lokalnych mieszkańców nadal traktuje go jako rodzinną imprezę, gdzie spotykają się z przyjaciółmi i rodziną. Dla nich to także okazja, by pokazać dumę z własnej regionalnej tożsamości – od kuchni, przez muzykę, aż po folklor. Jednocześnie, coraz więcej Monachijczyków zaangażowanych jest w dyskusje na temat zrównoważonego rozwoju i wpływu festiwalu na miasto, со świadczy o ich głębokim związku i trosce o przyszłość tego wydarzenia.

Oktobersfest to coś więcej niż festiwal piwa. To celebracja bawarskiej kultury i tradycji, która przekształciła lokalne święto w globalny fenomen. Każdy, kto chce zrozumieć Niemcy, powinien choć raz w życiu doświadczyć tej niezapomnianej imprezy. Zatem, jeśli jeszcze nie byłeś na Oktobersfest, dodaj to do swojej listy must-do. A jak już tam będziesz, zanurz się w tłumie, daj się ponieść rytmem bawarskiej muzyki, skosztuj lokalnych przysmaków i oczywiście – wzniosą kufel piwa na zdrowie! Cheers, czy jak mówią w Bawarii – Prost!