ŚCISŁY NADZÓR – „ROMEO I JULIA” – NEW ADVENTURES W LONDYNIE

ŚCISŁY NADZÓR – „ROMEO I JULIA” – NEW ADVENTURES W LONDYNIE

Istnieją miejsca magiczne, w których dla miłośnika baletu prawie każdy wieczór staje się doznaniem artystycznym. W Europie mamy kilka takowych siedlisk, gdzie różnorodny, zmienny program, gościnne występy zespołów tańca, kształtują świetną ofertę dla publiczności. Takowy koncept obrała scena między innymi w Luksemburgu, ale niezaprzeczalnym domem tańca na naszym kontynencie pozostaje Londyn i Sadlers Wells. Miejsce o niebagatelnej historii i kilkukrotnej rekonstrukcji przestrzeni, które doprowadziły do kształtu obecnego. Posiada niesamowity klimat, nie tyle wnętrza, co buduje je odwiedzająca publiczność. Z jednej strony wytrawnych bywalców, koneserów i znawców, a także mieszczańska klasa średnia dążąca do przeżycia niezapomnianego wieczoru ze sztuką ruchu. Można powiedzieć, że program kształtowany miejsca stolicy Wielkiej Brytanii jest na zasadzie „każdy znajdzie coś dla siebie”.

BALETOWY WIDOCZEK Z BUENOS AIRES – „SUITE EN BLANC / WINDGAMES” – ZESPÓŁ BALETOWY TEATRO COLON W BUENOS AIRES

BALETOWY WIDOCZEK Z BUENOS AIRES – „SUITE EN BLANC / WINDGAMES” – ZESPÓŁ BALETOWY TEATRO COLON W BUENOS AIRES

Stolica Argentyny, tak jak i sam kraj, nieodłącznie kojarzy się z Witoldem Gombrowiczem. Jego Trans-Atlantyk, co prawda będący fikcją literacką, w której autor, posiłkując się własnymi doświadczeniami, ukazywał groteskowo i cynicznie obraz polskiej emigracji w tymże pięknym świecie. I może już nie ma owego społecznego obrazu, ale pozostaje miasto, które posiada magię codzienności, ale głównie nocnego życia. Ulice pełne przemieszczających się przechodniów, mijane domy, kwartały przypominają Nowy Jork, choć to Ameryka Południowa. Brakuje drapaczy chmur, mimo to analogie pojawiają się na każdym kroku. Stolica Argentyny ma własny Broadway z licznymi teatrami.

TO JUŻ KONIEC… PODSUMOWANIE SEZONU 2022/23

TO JUŻ KONIEC… PODSUMOWANIE SEZONU 2022/23

Każdego roku przychodzi moment chwilowego rozstania z życiem teatralnym. Dwa miesiące wakacji, przerwa w funkcjonowaniu instytucji kultury, to również czas oddechu dla widzów. Choć obecnie ten okres jest coraz krótszy, bowiem przybywa oferty festiwalowej, a także bieżąca praca scen się wydłuża. Nie zmienia to faktu, że i Kulturalny Cham udaje się na odpoczynek, ale nie zapomni o recenzjach i śledzeniu życia teatralnego. Jednak nim to nastąpi czas podsumowań tego, co już miało miejsce, co właśnie przemija – sezonu 2022/23. Jaki był?

OBŁUDA WSPÓLNOTY – „PETER GRIMES” – TEATR WIELKI-OPERA NARODOWA W WARSZAWIE

OBŁUDA WSPÓLNOTY – „PETER GRIMES” – TEATR WIELKI-OPERA NARODOWA W WARSZAWIE

Wielbicielom sceny operowej wielokrotnie nie wystarcza wizyta w teatrze. Często lubią powracać do wymarzonych wykonań i prezentacji. Kiedyś były płyty gramofonowe, potem zapisy magnetowidowe, aż doszliśmy do sztuki muzycznej na wyciągnięcie ręki – platform streamingowych. Na naszym kontynencie, od kilku dobrych lat, wypełnia to pole OperaVision. Projekt, w którym uczestniczy blisko dwadzieścia państw z trzydziestoma zespołami operowymi, ma służyć rozpowszechnianiu i promowaniu twórczości operowej właśnie za pomocą nowoczesnej technologii. Kiedyś mieliśmy telewizję edukacyjną, dziś pełną dostępność twórczości muzycznej. W projekcie koordynowanym przez stowarzyszenie Opera Europa uczestniczą dwie nasze, krajowe sceny – Teatr Wielki-Opera Narodowa oraz Teatr Wielki im. S. Moniuszki w Poznaniu.

„[…] Gott weiss, ich will kein Engel sein” – RECENZJA KONCERTU RAMMSTEIN

„[…] Gott weiss, ich will kein Engel sein” – RECENZJA KONCERTU RAMMSTEIN

W niedzielę 30 lipca słynna niemiecka grupa industrial metalowa RAMMSTEIN kolejny raz przyjechała do Polski. Tym razem dwa koncerty odbyły się w Chorzowie (30-31.07), na Stadionie Śląskim. Od 2019 roku trwa z przerwami trasa koncertowa Rammstein, grana na największych stadionach. W lipcu 2022 roku zespół wystąpił w Warszawie na Stadionie Narodowym. Tym razem deszcz nie padał. Jest to kluczowa informacja, gdyż ma on znaczący wpływ na jakość odbioru widowiska prezentowanego przez niemieckich muzyków. W tak zwanym międzyczasie wydali kolejną, już 8 studyjną płytę Zeit (2022), a ta została dobrze przyjęta zarówno na rynku muzycznym, jak i koncertach.

RENESANSOWA MIŁOŚĆ – „ROMEO I JULIA” – AMERICAN BALLET THEATRE W NOWYM JORKU

RENESANSOWA MIŁOŚĆ – „ROMEO I JULIA” – AMERICAN BALLET THEATRE W NOWYM JORKU

Dla melomanów i teatromanów istnieją miejsca magiczne. Jednym z nich jest nowojorska siedziba Metropolitan Opera. Centralny punkt siedliska kulturalnego – Lincoln Center, jest mekką dla wszelkich znawców, ale i turystów odwiedzających amerykańską metropolię. Wielkie okna, przez które przebłyskują liczne dekoracyjne obrazy, w tym dzieła Marca Chagalla, a na zewnętrznym balkonie dominuje złote, abstrakcyjne popiersie, które przyciąga spragnionych widzów. Jednak najbardziej imponująca jest wielka widownia mogąca pomieścić cztery tysiące osób, oświetlona przez dwadzieścia jeden zjawiskowych żyrandoli, ze wspaniałą żółtą kurtyną zakrywającą scenę. Sezon składa się faktycznie z dwóch części: operowego, a także użyczenia gościny miesięcznym, letnim pokazom American Ballet Theatre.

ZIMNE NÓŻKI Z HASZTAGIEM – „ROMEO I JULIA IS NOT DEAT” – TEATR WYBRZEŻE W GDAŃSKU

ZIMNE NÓŻKI Z HASZTAGIEM – „ROMEO I JULIA IS NOT DEAT” – TEATR WYBRZEŻE W GDAŃSKU

Dużo można pisać o czasie lata i teatralnych konotacjach. Ale nie ulega wątpliwości, że jedną z najważniejszych imprez, tej pory roku, pozostaje Festiwal Szekspirowski w Gdańsku, choć tak naprawdę odbywał się i nadal trwa we wszystkich lokalizacjach scenicznych Trójmiasta. Przez kolejne edycje bywało lepiej, bądź gorzej, ale mimo tego – się pielgrzymowało. Przed południem plażowało, potem obowiązkowy halibut w kultowym barze „Przystań”, a następnie od popołudnia do wieczora eskapada Szybką Koleją Miejską od Teatru Muzycznego w Gdyni, do nowej budowli Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku. Piękne czasy.

POD BIAŁYM ŻAGLEM – „LATAJĄCY HOLENDER” – BALTIC OPERA FESTIVAL

POD BIAŁYM ŻAGLEM – „LATAJĄCY HOLENDER” – BALTIC OPERA FESTIVAL

Widowiska operowe w plenerze to jedno z ciekawszych doświadczeń dla rozwoju tejże sztuki. Zazwyczaj wyjście do tegoż przybytku kultury kojarzy się większości z nas z elegancją, wytwornymi toaletami, a wielokrotnie również z artystyczną nieprzystępnością. Ale miesiące letnie zmieniają ten obraz. To muzyka wychodzi na spotkanie z publicznością. W innej formie – otwartej przestrzeni demokratyzuje niby dostępne tylko wąskiej grupie artystyczne doznania. Dostojne ubiory zastępują ciepłe okrycia oraz koce. Bo niby pora upalna, ale noce zimne. Tuż po zachodzie słońca, w różnych miejscach świata odbywają się uczty dla uszu i wzroku. Zazwyczaj to wielkie, spektakularne widowiska, które oczarowują i zachęcają do częstszego odwiedzania muzycznych instytucji.